Kto nowym prezesem NFZ? Szulc: Bardzo mi miło, nic o tym nie wiem

Decyzja premiera kończy karierę Jacka Paszkiewicza w NFZ. Donald Tusk odwołał dziś najdłużej urzędującego prezesa. Według polityków decyzję w sprawie Paszkiewicza podjęto zbyt późno. Kto będzie nowym prezesem NFZ? Na liście nazwisk jest m.in. wiceminister zdrowia Jakub Szulc. - Bardzo mi miło, nic o tym nie wiem - mówił w rozmowie z TOK FM.

- Cieszę się, że decyzja o odwołaniu Jacka Paszkiewicza zapadła, ona powinna była zapaść. Natomiast szefa NFZ wyznacza premier, i to premier będzie powoływał osobę. Ja dementuję, nie sądzę, żebym był brany pod uwagę - tłumaczył Jakub Szulc.

Kto zatem stanie lub powinien stanąć na czele NFZ? - Od samej osoby prezesa pieniędzy w NFZ nie przybędzie, i z tego trzeba sobie zdawać sprawę. To, czego my byśmy sobie w ministerstwie życzyli, to tego, żeby współpraca pomiędzy Funduszem a resortem układała się lepiej niż dotychczas - podkreślał wiceminister zdrowia.

Bolesław Piecha z PiS na stanowisku nowego szefa NFZ widziałby "likwidatora tej świetnej instytucji". - Natomiast na giełdzie pojawiają się różne nazwiska. I żal mi pana wiceministra zdrowia Jakuba Szulca, którego się tutaj wymienia. Bo będzie musiał zrezygnować z mandatu posła. A być likwidatorem bez mandatu posła to trochę głupio - mówi poseł Piecha.

"Jak jest wrzód, to się go przecina"

Według Bolesława Piechy decyzja o odwołaniu prezesa Paszkiewicza jest absolutnie spóźniona. - Żeby przeciągać prostą procedurę odwołania prezesa przez wiele dni... Jakąś nowelę mydlaną nakręcać... Nie bardzo rozumiem powody. Tu trzeba po prostu ostrych interwencji chirurgicznych. Jak jest wrzód, to się go przecina, bo inaczej jątrzy. I myślę, że ten czas jątrzenia mamy w dalszym ciągu - uważa Bolesław Piecha.

Zdaniem posła PiS, i dawnego wiceministra zdrowia, "czas jątrzenia" to będą oczekiwania na wybór nowego prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

"Potrzebna jest dobra i harmonijna współpraca"

Jak decyzję o odwołaniu Jacka Paszkiewicza ocenia Andrzej Orzechowski z PO? - Na nowe czasy, do nowych rozliczeń, świadczeń medycznych potrzebni są nowi ludzie. Ta decyzja jest więc moim zdaniem zasadna i potrzebna - stwierdził poseł zasiadający w sejmowej komisji zdrowia.

W ocenie posła Platformy Obywatelskiej zarówno prezes NFZ, jak i minister zdrowia to muszą być silne osobowości. - Na pograniczu tych dwóch funkcji potrzebna jest bardzo dobra i harmonijna współpraca, bo obszar jest bardzo trudny. Tu nie ma miejsca na spory czy kontrowersje, potrzebna jest współpraca. Mam nadzieję, że osoba, która zostanie wyłoniona, będzie ściśle i harmonijnie współpracowała z ministrem zdrowia - mówi polityk PO.

Wniosek o odwołanie Jacka Paszkiewicza ze stanowiska szefa NFZ złożył Bartosz Arłukowicz. Decyzję ministra zdrowia zaakceptował premier. Do czasu powołania nowego szefa NFZ jego obowiązki przejmie zastępca. Jacek Paszkiewicz kierował Narodowym Funduszem Zdrowia od grudnia 2007 roku. Był najdłużej urzędującym prezesem NFZ.

"Noc teczek": jak do niej doszło i co robili główni gracze? Sprawdź >>>

DOSTĘP PREMIUM