Minister sprawiedliwości: Nie rozumiem łagodnych wyroków dla kiboli

Minister sprawiedliwości nie rozumie, dlaczego kibole z wtorkowych zadym w Warszawie dostają tak łagodne wyroki. - Wyrok sprawiedliwy to kara bezwzględnego pozbawienia wolności - mówi Jarosław Gowin.

Sąd w Warszawie ukarał wczoraj pierwszych uczestników poniedziałkowych zamieszek w stolicy. Jedna osoba została skazana na 5 miesięcy więzienia, a druga na trzy miesiące. Cztery osoby skazano na kary więzienia w zawieszeniu, a jedną ukarano grzywną w wysokości 500 złotych.

"Jeśli ktoś bije do nieprzytomności"

Gowin uważa, że jako minister nie może i nie ma prawa wpływać na sędziów, ale jako obywatel nie rozumie łagodnych wyroków: - Nie rozumiem, dlaczego ci, którzy naruszali bezpieczeństwo innych kibiców i naruszali wizerunek Polski, mają w sobotę znowu swobodnie przemieszczać się po ulicach Warszawy - mówił Gowin.

Minister sprawiedliwości dodał, że - jego zdaniem - chuligani nie powinni być na wolności: - Nie chodzi o wydawanie wyroków bardzo surowych, ale wyroków sprawiedliwych. Wydaje mi się, że jeśli ktoś bije do nieprzytomności kibica, to wyrokiem sprawiedliwym jest bezwzględne więzienie, a nie wyrok w zawieszeniu - ocenił minister sprawiedliwości.

"Osiłkowie pozostaną w Warszawie"

Sobotniego meczu obawiają się też Rosjanie . Gazeta "Sowietskij Sport" pisze, że "wydarzenia z 12 czerwca to jeszcze nie koniec". - 16 czerwca również w Warszawie odbędzie się mecz z Grekami. Okazało się, że z powodu kryzysu gospodarczego Grecy nie wykupili swojej puli biletów. Ich nabycia nie odmówili natomiast Rosjanie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że po raz pierwszy w historii stadion podczas wyjazdowego spotkania naszej reprezentacji w trzech czwartych wypełnią rosyjscy kibice - informuje gazeta. "Sowietskij Sport" dodaje, że "Polska w ten wieczór gra we Wrocławiu, jednak osiłkowie, którzy napadli na rosyjskich obywateli, pozostaną w Warszawie".

Piękni, uśmiechnięci, przyjaźni. Polscy kibice w obiektywie Niemca [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM