In vitro, związki partnerskie? "Najpierw trzeba skruszyć konserwatywną koalicję"

- Żeby uchwalić ustawę o in vitro, trzeba skruszyć bardzo konserwatywną koalicję PiS i PO w Sejmie - mówi w "Poranku Radia TOK FM" Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu z SLD.
Zobacz wideo

Czy - jak pisała wczoraj "GW" - marszałek Sejmu blokuje niewygodną ustawę o związkach partnerskich? "Gazeta Wyborcza" napisała, że marszałek nie wnosi kontrowersyjnych projektów ustaw pod obrady, tylko kieruje do komisji ustawodawczej, by tam zostały odrzucone. - Publikacja "Gazety" opiera się na nieprawdziwych informacjach. Nie ma mechanizmu "niszczarki" ustaw - stwierdza w Radiu TOK FM Wenderlich, tezy artykułu określając jako "krzywdzące".

"PiS i PO trzymają się mocno"

- Jeśli ktoś chciałby uchwalić ustawę o związkach partnerskich - a chce tego SLD - to przeszkoda nie leży w komisji ustawodawczej, tylko w bardzo konserwatywnej koalicji, w której pod pachę, jak stare dobre małżeństwo, idą PiS i PO - wskazuje Wenderlich. - Wadą i przeszkodą dla ustawy jest konserwatywny skład tego Sejmu, nie komisja ustawodawcza - dodaje.

- Mamy koalicję PiS i PO, dobrze usłyszałem? - nie dowierza prowadzący audycję Jan Wróbel. - Gdy trzeba targać się po szczękach, obu partiom wychodzi to pięknie. Ale tam, gdzie przychodzi pokazać swoją wsteczność, antyeuropejskość, tam PiS z Platformą trzymają się mocno - mówi Wenderlich.

"Ustawa o in vitro będzie półkownikiem"

Poseł SLD stwierdza też, że ustawy o in vitro czy o związkach partnerskich mają nikłe szanse na wejście w życie przy obecnym kształcie sceny politycznej: - Boję się, że póki SLD nie zmężnieje i w następnych wyborach nie pokaże swej siły, nie ma na to szans.

Wenderlich nie chce też krytykować prac komisji ustawodawczej. Każda wątpliwość prawna powinna bowiem zostać rozwiana, by uniknąć skandali podobnych do sprawy "lub czasopisma". - Teraz lepiej dmuchać na zimne - dodaje wicemarszałek Sejmu.

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM