"Trzeba zauważyć, że ofiarami przemocy są przede wszystkim kobiety"

Premier deklaruje, że podpisze konwencję przeciwko przemocy wobec kobiet. - To bardzo dobrze, ale to będzie dopiero początek o wiele poważniejszej sprawy: ratyfikacji i wykonywania jej intencji - mówiła w TOK FM Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. - A intencją konwencji jest to, żeby zauważyć, że ofiarami przemocy są przede wszystkim kobiety - podkreśliła. 

Chodzi o konwencję Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Według doniesień medialnych podpisanie dokumentu ma nastąpić w ciągu trzech tygodni. - Z relacji członkiń gabinetu cieni Kongresu Kobiet zrozumiałam, że premier złożył taką deklarację - przyznała Kozłowska-Rajewicz. - Nie powinniśmy jednak wyliczać teraz za "ile tygodni". Najistotniejsze, że ten pierwszy etap długiej dyskusji jest zamykany - mówiła.

Gowin blokował

Konwencja stała się kością niezgody między Kozłowską-Rajewicz a ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem, który zdecydowanie sprzeciwiał się jej podpisaniu. Nazwał dokument " niechlujnie napisanym " oraz wyrażał obawy, że zapisy o walce ze stereotypowymi rolami kobiet i mężczyzn "zagrażają tradycyjnej rodzinie i będą prowadzić do promowania homoseksualizmu"

Mucha: Wszyscy rozmawiamy z Gowinem >>

Najważniejsze jest zrozumienie intencji

- Podpisanie konwencji to jest tylko deklaracja, że zgadzamy się z jej celami, podoba nam się standard opieki i zapobiegania przemocy. Jeśli ta deklaracja zostanie złożona, to bardzo dobrze - mówiła Kozłowska-Rajewicz w "Popołudniu Radia TOK FM". - Ale to jest dopiero początek o wiele poważniejszej sprawy, jaką jest przygotowanie do ratyfikacji i wykonywanie konwencji, czyli przełożenie jej przepisów na polskie prawo. A także wykonywanie intencji - podkreśliła. - A intencją konwencji jest to, żeby zauważyć, że ofiarami przemocy są przede wszystkim kobiety - dodała minister.

Jak Europa traktuje homoseksualistów [RAPORT] >>

DOSTĘP PREMIUM