Dlaczego premier milczy w sprawie taśm PSL? "Pozostawia koalicjantowi chwilę na reakcję"

CBA i prokuratura zabrały się za słynne taśmy PSL. Ale do tej pory nie doczekaliśmy się na reakcję szefa rządu. Dlaczego Donald Tusk milczy? - Wydaje się, że premier pozostawia naszemu koalicjantowi chwilę czasu na własną reakcję - tłumaczył w TOK FM szef klubu PO Rafał Grupiński.

Nagrania ujawnione przez "Gazetę Wyborczą" i "Puls Biznesu" pokazały, jak politycy PSL dobrze sobie radzą w konkurencji obsadzania intratnych stanowisk w spółkach skarbu państwa. Taśmy najbardziej obciążają ministra rolnictwa Marka Sawickiego.

Peeselowkie taśmy prawdy ... o nas. PSL od 20 lat buduje układ [BLOG]

Na tłumaczenia szefa resortu rolnictwa jeszcze poczekamy, bo polityk jest na urlopie. Na razie, jak wynika z oświadczenia umieszczonego na stronie ministerstwa, zlecił przeprowadzenie kontroli w spółkach podległych resortowi.

Serafin zaprzecza: To nie ja nagrywałem

Głosu w tej bulwersującej sprawie do tej pory nie zabrał ani prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego wicepremier Waldemar Pawlak, ani szef rządu Donald Tusk.

Dlaczego premier milczy? - Wydaje się, że pan premier pozostawia chwilę czasu naszemu koalicjantowi na własną reakcję - mówił w "Poranku Radia TOK FM" szef klubu PO Rafał Grupiński.

Polityk przyznał, że taśmy PSL to dla niego zaskoczenie. - Tego rodzaju rozmowa ma dość przygnębiający charakter, jeśli chodzi o opis zachowań na zapleczu polityki - stwierdził Grupiński.

Wiosną koniec prac nad ustawą o in vitro?

Tydzień temu PO podjęła salomonową decyzję i zdecydowała o stworzeniu jednej ustawy o in vitro na podstawie projektów Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Jarosława Gowina.

Grupiński jest przekonany, że uda się doprowadzić do kompromisu i do Sejmu trafi projekt ustawy. - Jeśli wczesną jesienią ustawa byłaby kierowana do prac, to mam nadzieję, że wiosną przyszłego roku powinniśmy zbliżać się do finału prac sejmowych - powiedział szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.

Poseł Grupiński nie boi się, że prace nad ustawą o zapłodnieniu pozaustrojowym doprowadzą do rozpadu partii Donalda Tuska. Mimo że dzięki nagraniom ujawnionym przez tygodnik "Newsweek" wszyscy mogli dowiedzieć się, jak bardzo ta sprawa poróżniła polityków PO.

- Platforma od początku oddycha dwoma płucami. To kwestia uszanowania różnić w istotnych kwestiach światopoglądowych. Zawsze staramy się dyskutować o różnicach. Ani nadzieje opozycji, ani obawy komentatorów nie spełnią się. Nie będzie podziału - zapewniał polityk.

Tusk jak superarbiter - rozsądza spory między ministrami. Ocenia politolog dr Rafał Chwedoruk

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

 

"Niemoralna "prawda" Lisickiego", "kłamstwa". Blogerzy TOK FM o in vitro>>

DOSTĘP PREMIUM