Kłopotek chwali Sawickiego: Facet zachował się honorowo, niech inni się uczą

Marek Sawicki zaimponował Eugeniuszowi Kłopotkowi. - Facet zachował się honorowo. Przy takiej nagonce, maglu, jaki się zrobił, to było najlepsze wyjście - tak poseł Kłopotek komentował decyzję ministra o dymisji. Polityk PSL nie widzi nic złego w zatrudnianiu w państwowych firmach osób związanych z partią. - Nie możemy karać członków rodziny, że skoro jeden jest na stanowisku, to reszta nie ma prawa pracować - stwierdził.

Według posła Eugeniusza Kłopotka trzeba docenić decyzję Marka Sawickiego o dymisji. Szef resortu rolnictwa dziś ma złożyć dymisję. To oczywiście konsekwencja ujawnienia nagrań z rozmowy między szefem kółek rolniczych Władysławem Serafinem i byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem.

"Zachował się honorowo"

- Facet zachował się honorowo. Przy takiej nagonce, maglu, jaki się zrobił, to najlepsze wyjście. Żeby nie pogrążać siebie i PSL. Bo politycy innych opcji próbują wieszać na nas psy. Świętoszki. Dymisja ułatwia też premierowi Tuskowi i wicepremierowi Pawlakowi podejmowanie decyzji. Sawicki zachował się honorowo - niech inni się uczą - komentował Kłopotek w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem polityka Polskiego Stronnictwa Ludowego wszyscy, którzy wydali już wyrok na Marka Sawickiego, powinni poczekać do momentu skończenia pracy przez prokuraturę i CBA. - Wówczas się okaże, co kwalifikuje się do procesu karnego, a co jest np. kwestią obyczaju. Radzę politykom PiS, Ruchu Palikota, SLD - dajcie sobie panowie na wstrzymanie - grzmiał Kłopotek.

"Ludzie pracować muszą"

Eugeniusz Kłopotek nie wydaje się zbulwersowany informacjami ujawnionymi dzięki taśmom PSL opublikowanym przez "Puls Biznesu" i "Gazetę Wyborczą". Na pośle PSL nie zrobiły wrażenia informacje o intratnych posadach, które piastują nie tylko działacze partii Waldemara Pawlaka, ale także ich rodziny i znajomi.

- Jezu, ja już to kilka lat temu ćwiczyłem z panią Julią Piterą (odpowiedzialna za walkę z korupcją w pierwszym rządzie D. Tuska - red.). I znowu to samo. W obszarze rolnictwa są osoby z przygotowaniem. I najczęściej są to ludzie mocniej bądź luźniej związani z PSL, które w tym obszarze jest od lat 117. Ludzie pracować muszą. Jak ktoś wygrywa konkurs, to nie szukajmy dziury w całym, że jest z nadania partyjnego. Nie zawsze tak jest - stwierdził gość TOK FM.

Dlaczego premier milczy w sprawie taśm PSL-u? "Chce dać czas koalicjantowi na reakcję"

Warto przypomnieć, że jak informowała w 2008 roku "GW", brat posła Kłopotka "znalazł zatrudnienie w grupie Elewarr", podległej Agencji Rynku Rolnego. Andrzej Kłopotek został zatrudniony na stanowisko specjalisty ds. kontraktacji, z pensją 7600 zł. Dodajmy, że brat posła PSL-u ma wykształcenie podstawowe.

Eugeniusz Kłopotek ma pomysł, jak ukrócić dywagacje na temat zatrudniania bliskich i znajomych polityków.

- Weźmy się wreszcie na odwagę i określmy, jakie stanowiska rządowe są związane z daną ekipą rządzącą. Jak odchodzi ekipa, to każdy wie, że kończy robotę. Chyba że nowa ekipa pozostawi ich na stanowisku. I może wtedy nie będzie tego cyrku - uważa Eugeniusz Kłopotek.

"Honolulu, cały świat, co chcesz" - afery na taśmach PSL [TREŚĆ NAGRANIA] >>

 

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM