Kulisy dymisji ministra. W PSL "nie rozumieją, co się właściwie dzieje"

Czy Marek Sawicki sam zdecydował o odejściu z funkcji ministra rolnictwa, czy wymusił to na nim Waldemar Pawlak? Po aferze taśmowej pojawiają się sprzeczne informacje dotyczące dymisji Sawickiego.

Jak pisze "Gazeta Wyborcza" , działacze PSL mają nadzieję, że dzięki dymisji Sawickiego afera przycichnie. Według informacji dziennika w poniedziałek na naradzie kierownictwa PSL, po której minister złożył rezygnację, głosy "za" lub "przeciw" jego odejściu rozkładały się niemal po równo. Sawicki sam zdecydował więc o odejściu, a odpowiedzialność za posprzątanie w agencjach przerzucił na premiera. Ludowcy "wydają się nie bardzo zrozumieć, co właściwie się stało" - pisze "Gazeta" o ujawnieniu taśm.

Wcześniej dziennikarze spekulowali, że to Waldemar Pawlak naciskał na Sawickiego, żeby złożył dymisję. Szef klubu PSL Jan Bury zapewniał, że to nieprawda, a Sawicki "suwerennie podjął decyzję o odejściu".

Decyzja Sawickiego to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu" i "Gazety Wyborczej" - ujawniły one rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego, na temat możliwych nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa. Sawicki ocenił, że w ujawnionej rozmowie znalazły się pomówienia i zaapelował do prokuratury i CBA o szybkie wyjaśnienie sprawy.

DOSTĘP PREMIUM