Naszkowska: Kalemba to fatalny kandydat na ministra [KOMENTARZ]

- Stanisław Kalemba to kość z kości i krew z krwi samego rdzenia ludowego - działacz jeszcze ZSL, dla którego "prorodzinna" polityka PSL jest jedyną, jaką zna - pisze w "Gazecie Wyborczej" Krystyna Naszkowska. I zaznacza, że Kalemba jest fatalnym, "nawet jednym z najgorszych" kandydatów na ministra.

- Jego (Kalemby - red.) znajomi i przyjaciele to ludzie PSL. Nie oczyści z nich resortu rolnictwa, bo po prostu innych nie zna - pisze Naszkowska. Dziennikarka "GW" ma też do Kalemby zastrzeżenia merytoryczne. - Kalemba nie odpowie na wyzwania, jakie stoją przed rolnictwem - podkreśla i przypomina, że w UE zaczynają się negocjacje dot. budżetu, zmian w polityce rolnej i unowocześniania rolnictwa.

- Otóż samo słowo "unowocześniać" przerasta możliwości intelektualne kandydata. Wystarczy posłuchać tego, co i w jaki sposób Kalemba mówi na posiedzeniach sejmowej komisji rolnictwa. (...) Stanisław Kalemba zna się na pracach polowych, ale to trochę mało jak na fotel ministra - pisze Naszkowska. Dziennikarka zauważa też, że Kalemba jak żaden polityk PSL potrafił krytykować decyzje Donalda Tuska i często głosował wbrew własnemu klubowi. - Wybór Kalemby to ogromny kłopot dla premiera - konkluduje.

Cały artykuł w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM