Tym do "patriotów": my się wam do sumień nie wpieprzamy. Nie ma do czego

"Całe to oburzenie na koncert Madonny jest dęte. Demonstruje jedynie fałszywy stosunek do pamięci narodowej, która to pamięć nie wymaga strojenia tragicznych min na hasło 'trzy, cztery, teraz płaczemy' i terroryzowania wszystkich" - pisze w najnowszej "Polityce" Stanisław Tym.

Tym w swoim felietonie odnosi się do rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, które niedawno było obchodzone w Warszawie. W czasie oficjalnych obchodów doszło jednak to ekscesów - przedstawiciele władzy zostali "wybuczani" i wygwizdani na miejscach pamięci ofiar powstania.

"Słyszałem wypowiedź posła Arkadiusza Mularczyka (SP), broniącego Młodzieży Wszechpolskiej, która tegoż właśnie 1 sierpnia gwizdami na cmentarzu skomentowała przybycie Bartoszewskiego i Tuska. Mularczyk powiedział, że gdyby nie było koncertu Madonny, to ich zachowanie byłoby zupełnie inne. A ja uważam, że całe to oburzenie jest dęte. Demonstruje jedynie fałszywy stosunek do pamięci narodowej, która to pamięć nie wymaga strojenia tragicznych min na hasło 'trzy, cztery, teraz płaczemy' i terroryzowania wszystkich".

Stanisław Tym odpowiada "terroryzującym" cytatem z Kuby Wojewódzkiego: "Przestańcie nam się wpieprzać do sumień". "Dodam od siebie: my się wam nie wpieprzamy. Inna sprawa, że nie ma do czego". Dodaje też, że chciałby się dowiedzieć, "co w ogóle nasi 'patrioci' wiedzą o okupacji i Powstaniu Warszawskim".

Cały felieton w najnowszym wydaniu "Polityki".

DOSTĘP PREMIUM