Wraca Sejm. Środa: "Jak otwarcie cyrku. Będzie się działo!"

"Parlamentu szybko nie wymienimy, a nawet jak wymienimy, to styl sprawowania naszej władzy ustawodawczej został dawno ustalony i nowi parlamentarzyści będą wchodzili w stare buty" - pisze w "Gazecie Wyborczej" Magdalena Środa.

"Rozpoczęcie prac parlamentu jest dla mnie trochę jak otwarcie cyrku. Będzie się działo!" - zaczyna swój felieton Środa. Filozofka zaznacza jednak, że chodzi jej o powrót do pracy "głównych aktorów tego przedsięwzięcia; woltyżerów, skoczków, magików i klaunów, którzy - niestety - określają kształt naszego parlamentaryzmu".

Znikąd nadziei

Magdalena Środa dodaje, że przy obecnym stanie parlamentu znikąd nadziei nie widać, gdyż parlamentu tak szybko się nie wymieni, a nawet jeżeli to by się udało, to... też się nic nie zmieni. "Koalicja rządząca się nie zmieni, bo to świetny układ sił dla Tuska. Nepotyzm i korupcja nie są problemem, byłaby utrata władzy. Nie można też liczyć na rozsądną ani spektakularną wymianę nieudolnych ministrów. Po co? Ministrowie i tak służą Tuskowi do utrzymania stabilizacji władzy, a nie do rządzenia państwem" - pisze etyczka.

Na jesieni nowe otwarcie rządu? "Ile razy można być świeżym kotletem?" >>>

Wypomina też premierowi, że do tej pory nie dotrzymał obietnicy złożonej Kongresowi Kobiet ws. podpisania konwencji o przeciwdziałaniu przemocy domowej i wobec kobiet. "Rozumiem - gdyby sprzeciwił się Gowinowi, który niczego tak nie kocha jak tradycję, jego balon poszybowałby za szybko w kierunku cywilizacji, a wtedy konserwatyści odpłynęliby do Ziobry, Rydzyka i Kaczyńskiego. W końcu kobiety mogą poczekać. Najważniejszy jest dryf PO-balona" - podsumowuje Środa.

Pierwsze posiedzenie Sejmu po wakacyjnej przerwie odbędzie się dzisiaj.

DOSTĘP PREMIUM