"Hofman zapowiada skorygowanie błędów PiS? Powinien zacząć od Kaczyńskiego"

"Jeśli Hofman zapowiada skorygowanie błędów, które PiS popełnił w latach 2005-2007, to powinien zacząć od Jarosława Kaczyńskiego. To przecież on postanowił przeprowadzić moralną rewolucję w kraju przy wsparciu Samoobrony, co zakończyło się seksaferą, skandalem korupcyjnym i przyśpieszonymi wyborami" - pisze w "Polsce the Times" Tomasz Sekielski.

Sekielski odnosi się do wywiadu, którego Adam Hofman, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, udzielił tygodnikowi "Uważam Rze". Polityk zapowiedział, że PiS nadal chce IV RP, tyle że bez błędów Zbigniewa Ziobry. "Wynika z tego wszystkiego, że Jarosław Kaczyński i jego najbliżsi współpracownicy dawali się wodzić za nos jednemu Zbigniewowi Ziobrze, który - jak mówi Hofman - 'zaszkodził projektowi' IV RP" - komentuje dzisiaj Tomasz Sekielski.

Olejnik: "Potrzebna jest komisja śledcza. Niech się wszyscy przejrzą w jej lustrze" >>>

Korygowanie błędów? "Hofman powinien zacząć od Kaczyńskiego"

Dziennikarz podkreśla więc, że jeżeli rzecznik PiS chce korygować błędy swojej partii z lat 2005-2007, to powinien zacząć od... jej lidera - Jarosława Kaczyńskiego. To przecież szef Prawa i Sprawiedliwości - zdaniem Sekielskiego - "postanowił przeprowadzić moralną rewolucję w kraju przy wsparciu Samoobrony, co zakończyło się seksaferą, skandalem korupcyjnym i przyśpieszonymi wyborami".

Odetchnąłem z ulgą, gdy kamera pokazała ławy PiS... [BLOG] >>>

Publicysta wylicza dalej: to Kaczyński namaścił Marcinkiewicza, to Kaczyński zrobił Kaczmarka szefem MSW, to protegowany Kaczyńskiego - Mariusz Kamiński - zorganizował konferencję prasową w sprawie posłanki Sawickiej, to ten sam Kaczyński ministrem sprawiedliwości uczynił Zbigniewa Ziobrę.

Naiwny Hofman?

Sekielski podsumowuje: "Adam Hofman jest sprytnym politykiem, znakomicie radzącym sobie w świecie partyjnych intryg. Musi być jednak bardzo naiwny, jeśli zakłada, że wystarczy obciążyć Zbigniewa Ziobrę błędami i wypaczeniami, by wyborcy masowo zagłosowali na partię Kaczyńskiego".

Cały komentarz w dzisiejszej "Polsce the Times".

DOSTĘP PREMIUM