"Trzeba chwalić partie, które szykują swoim posłom przekazy dnia"

"Partie, które szykują dla swoich posłów przekazy dnia, trzeba pochwalić i im pogratulować. To jedna z najbardziej podstawowych i oczywistych form dbania o jedność przekazu. Ta jedność daje wyborcy poczucie bezpieczeństwa" - pisze na blogu Anna Dąbrowska z tygodnika "Polityka".

Dąbrowska podkreśla, że dzisiaj żyjemy w czasach, w których media czekają tylko na to, aż jakiś polityk powie coś, co wyklucza się ze zdaniem partyjnego kolegi. "Ci, którzy przekazu dnia przeczytać nie zdążą, nauczyli się już formuły 'to jest moje prywatne zdanie' albo 'mówię to jako poseł XY'. Ci którzy przekazów dla swoich partii nie szykują, a nie chcą się do tego przyznać w SLD, nie mają się czym chwalić, a raczej powinni się zawstydzić" - pisze publicystka.

Wewnętrzne instrukcje PO: Za aferę Amber Gold obciążać PiS >>>

Według dziennikarki partie nawet powinny większą wagę przywiązywać do tego, co "przekaz dnia" zawiera. Dąbrowska pisze: "Słaby komunikat powielany przez wszystkich polityków we wszystkich mediach pogarsza tylko sytuację i lepiej żeby nie było go wcale". I podaje przykład takiego słabego przekazu: ujawnione przez "Rzeczpospolitą" instrukcje, aby posłowie PO o aferę Amber Gold obwiniali PiS i SLD.

Dlaczego ten przekaz jest zły? "To zrzucanie odpowiedzialności na opozycję, która już od pięciu lat jest na tej pozycji, potwierdza najgorszy stereotyp o PO, że partia rządząca nie ma programu i żywi się tylko strachem elektoratu przed PiS-em. To się kiedyś sprawdziło, ale na dzisiejsze czasy to nie jest dobra droga" - zauważa Anna Dąbrowska. Podsumowuje, że dzisiaj wyborcy oczekują pomysłów, rozwiązań, mądrych propozycji. "W przekazie o Amber Gold politycy mieli przykazane mówić o tym, co już rząd i odpowiednie instytucje zrobiły w tej sprawie i jaki mają plan naprawczy i na tym powinni postawić KROPKĘ. Wytłuszczenie w przekazie dnia win PiS-u, czyli zwrócenie na to szczególnej uwagi w wypowiedziach medialnych, jest już przesadą i odbije się Platformie czkawką" - wieszczy publicystka.

Cały komentarz na jej blogu na stronie internetowej "Polityki" >>>

DOSTĘP PREMIUM