"Nie wykluczam, że Kopacz została wprowadzona w błąd przez swoich rosyjskich informatorów"

Min. Gowin jest przekonany, że ataki na niego szybko się nie skończą. - Manipulacji będzie więcej - mówił w TOK FM, komentując oskarżenia sędziego Milewskiego. W czwartek min. Gowin przedstawi w Sejmie specjalną informację rządu dot. katastrofy smoleńskiej?. - Będę się starał wyjaśnić, jak doszło do pomyłki, zamiany ciała Anny Walentynowicz - zapewniał.

Minister sprawiedliwości będzie w czwartek przedstawiał w Sejmie sprawozdanie rządu na temat przebiegu pochówków ofiar katastrofy smoleńskiej. Takiej informacji domaga się PiS po tym, jak prokuratorzy ujawnili, że ciało Anny Walentynowicz zostało zamienione ze zwłokami innej ofiary katastrofy prezydenckiego tupolewa.

"Kopacz mogła zostać wprowadzona w błąd przez Rosjan"

Jarosław Gowin nie kryje, że stoi przed trudnym zadaniem. - W poprzedniej kadencji byłem posłem, więc nie mam własnej wiedzy na ten temat. A co ważniejsze, Ministerstwo Sprawiedliwości nie było włączone w te działania. Ale będę się starał przedstawić maksymalnie uczciwy raport. Niczego nie zamierzam ukrywać. Będę się starał do jutra, na tyle, na ile pozwalają mi instrumenty ministra sprawiedliwości, wyjaśnić, jak doszło do pomyłki. Ale uczciwie muszę powiedzieć, że instrumenty do wyjaśnienia leżą w rękach prokuratury wojskowej - mówił w TOK FM.

"Kolejna polska specjalność: Umarli nie przewracają się w grobach, to umarli są przewracani" BLOG

Według Gowina winą za pomyłkę nie można obarczać strony polskiej. - Nie wykluczam, ze Ewa Kopacz została wprowadzona w błąd przez swoich rosyjskich informatorów. Jestem przekonany, że wszyscy przedstawiciele rządu i instytucji państwowych zrobili wszystko, co w ich mocy, żeby ciała ofiar znalazły się jak najszybciej w Polsce. Aby rodziny były otoczone jak najlepszą opieką. I żeby szczątki samolotu wróciły do kraju, co się do dziś nie udało.

"Będzie więcej manipulacji"

Sędzia Ryszard Milewski ujawnił, że min. Gowin domagał się wglądu nie tylko do akt Marcina P. Według sędziego z Gdańska chciał też zajrzeć do akt związanych ze słynną aferą sopocką, której głównym bohaterem był prezydent miasta Jacek Karnowski.

Zdaniem Jarosława Gowina to najlepiej pokazuje, w jaki sposób jego przeciwnicy będą go atakować. Minister sensacje ujawnione przez sędziego Milewskiego nazwał kłamstwem. Ale podkreślał, że sprawy nie można bagatelizować.

- Takich manipulacji będzie więcej. Nie bagatelizowałbym skali wpływów prezesa Milewskiego i tych, którzy uważają, że złamałem prawo, sięgając po akta sprawy dotyczących Marcina P. Myślę, że w tej sprawie będę przedmiotem najrozmaitszych ataków - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM".

DOSTĘP PREMIUM