W PO posondażowy wstrząs: "Panuje u nas tumiwisizm", "PiS? Chapeau bas"

Politycy Platformy po ostatnim sondażu, w którym PiS ma 6 proc. przewagi, nieoficjalnie przyznają, że we władzach klubu "panuje tumiwisizm", a partia jest za mało aktywna. - Według kilku polityków Platformy partii mogło zaszkodzić zbyt często przypominanie Polakom o kryzysie - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Posłowie, oficjalnie komentując najnowszy sondaż, przyznają, że "jedna jaskółka wiosny nie czyni", a pojedynczy sondaż, dający przewagę PiS, nie musi o niczym świadczyć. Inaczej natomiast przedstawiają sytuację w rozmowach kuluarowych. - Wielu rozmówców przyznaje, że od wakacji partia i klub parlamentarny były mało aktywne, a posłowie nabrali wody w usta w oczekiwaniu na tzw. drugie exposé Donalda Tuska - czytamy.

- W klubie panuje tumiwisizm i przekonanie, że skoro partia stoi na nogach, to zawsze tak będzie - mówi jeden z polityków będący we władzach partii. Według innych polityków Platformy partii mogło zaszkodzić zbyt częste mówienie Polakom o kryzysie.

- Ofensywa pomysłów gospodarczych PiS i brak naszej odpowiedzi na te propozycje, a z drugiej strony przypominanie Polakom o kryzysie mogło spowodować, że ludzie przestali czuć się bezpiecznie - mówi "Gazecie" poseł z bliskiego otoczenia premiera. Dodaje, że pomylone ciała ofiar katastrofy smoleńskiej "zrodziły pytania, czy ktoś kieruje tym statkiem".

Więcej o pretensjach polityków PO do władz klubu w "Gazecie Wyborczej"

Gowin: "Chapeau bas pod adresem polityków PiS"

- Wszyscy mamy świadomość, że dostaliśmy cios w szczękę. Byliśmy jak bokser, który przez kilka lat wszystkich wymiatał z ringu. To jest dobra okazja, żeby mocniej stanąć na nogach i ciężej pracować - twierdzi z kolei Jarosław Gowin, który był gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet.

Zaznacza, że to tylko jeden sondaż, który jest sygnałem alarmowym, ale "nie ma powodu, żeby wpadać w panikę". - PiS ma dobrą passę, tu chapeau bas pod adresem polityków PiS, bo mieli kilka dobrych pomysłów. My jesteśmy w narożniku i pozwalamy się okładać. Myślę, że exposé premiera będzie wyjściem z ciosem - ocenia Gowin.

Zapytany przez Olejnik o ewentualnego następcę Tuska, odpowiada, że problemem Platformy jest to, że tego następcy nie ma. Zaznacza, że Tusk się "nie zużył". - On ma unikalną umiejętność odradzania się jak Feniks z popiołów. Mówię to jako człowiek, który w przeszłości bywał w opozycji wewnątrzpartyjnej i nie zawsze to odradzanie się dobrze się dla mnie kończyło - przyznaje minister sprawiedliwości.

39 proc. dla PiS, 33 proc. dla PO

Z najnowszego sondażu TNS Polska dla programu "Forum" TVP Info wynika, że pierwszy raz od lat PiS wyprzedziło Platformę, i to aż o 6 punktów procentowych. Głosowanie na PiS deklaruje 39 proc., na PO - 33 proc. W Sejmie na pewno znalazłyby się też SLD z 9-proc. poparciem oraz PSL i Ruch Palikota - po 5 proc.

Publicyści w większości posondażowych komentarzy nt. przyczyn tej porażki publicyści zarzucają Platformie pasywność i oddawanie pola PiS-owi. "Tusk i jego ekipa sprawiają wrażenie dokładnie takie jak Obama. Ekipy zmęczonej władzą, bez inicjatywy, bez świeżego zapału, przytłoczonej kryzysem, zaskoczonej brakiem zrozumienia i płynącą zewsząd krytyką. To już nawet nie defensywa, ale walkower. A PiS bryluje nie tylko w mediach, ale przede wszystkim w społecznej świadomości - pisze dziś w "Gazecie Wyborczej" Katarzyna Kolenda-Zaleska .

DOSTĘP PREMIUM