Wasze oceny expose Donalda Tuska [PODYSKUTUJ]

W dzisiejszym wystąpieniu Donald Tusk zapowiedział, że Polska będzie walczyć z kryzysem wielkimi inwestycjami. Zapowiedział, że rząd skupi się m.in. na utrzymaniu miejsc pracy oraz polityce prorodzinnej. Co sądzisz o expose? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach. Najciekawsze wypowiedzi będziemy publikować w tym artykule.

krk_man : Najważniejsze zadanie dla Tuska to dotrzymać tych złożonych obietnic. Wszystkie ww. zmiany są poprawne - roczny urlop macierzyński - często i tak kobiety zostają na rok - biorą pozostały urlop, 26 dni - 1,5 mies. i wychowawczy, więc to jest usankcjonowanie stanu rzeczywistego. Podoba mi się to, że mowa jest o infrastrukturze. Było wrażenie, że na następne drogi trzeba będzie czekać 10 lat.

sarmata : Dno, pustka, nicość. Nie pamiętam polityka, który by tak nisko upadł, tak dogłębnie się zużył i stracił wiarę w to, co robi. Tusk może zgotować Polakom jedynie czyściec, a nawet piekło. Ten człowiek nadaje się do odstawki. Nie chcę go nawet widzieć na wysokich stanowiskach w Unii. Brak wizji, lękliwość, udawanie. Żeby Polska była Polską, Donald Tusk musi przestać się kurczowo trzymać władzy. Straciłem ostatnią dawkę nadziei, jaką miałem przed jego wystąpieniem. Panu Premierowi już dziękujemy. Zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem Kaczyńskiego.

skiter : Wolałbym, żeby jeszcze raz obiecał to samo, co przed wyborami w 2007, i w końcu dotrzymał słowa.

tuad27 : Panie Premierze, brakuje w expose opodatkowania Kościoła katolickiego, wprowadzenia obowiązku prowadzenia ksiąg podatkowchy przez KRK oraz obowiązku posiadania kas fiskalnych przez księży. Brakuje postanowienia o likwidacji religii w szkołach, o oszczędności z tego tytułu prawie 2 mld zł. Brakuje woli znacjonalizowania majątków zrabowanych przez kościelną komisję majątkową. Kiedy wreszcie zlikwidujemy fundusz kościelny i przywileje kleru. Kiedy, Panie Premierze?

krysia152 : Wszystko mogę zrozumieć, ale urlop macierzyński przez 12 miesięcy to już przegięcie totalne. Pomyśleć lepiej o młodych ludziach i ich zatrudnieniu. Rozwiązanie tego problemu to byłoby podjęcie wyzwania przez rząd, a nie tematy zastępcze.

loginlogin69 : Panie Premierze - piszę to bez przekąsu, chciałbym móc uwierzyć w to, co Pan robi i mówi. Nie mogę. Widzę swoich rodziców - oboje po studiach, roczniki 50. - kupujących najtańsze jedzenie w Biedronce i ledwo wiążących koniec z końcem. Widzę swoje pokolenie, roczniki 70. - ledwo wiążące koniec z końcem lub pracujące za granicą. Widzę pokolenie lat 80. - wyjeżdżające za pracą... I dane statystyczne - połowa wkładów w polskich bankach pochodzi od ludzi z zagranicy, w Polsce dalej ludzie pracują za 1500 zł (to jest 400 EUR!) - a ceny mamy jak w Niemczech, jak w innych krajach (rozumiem, że u nas tańszy dentysta czy fryzjer, ale np. paliwo czy chleb, czy prąd - już nie). Widzę też, co się dzieje w mediach - afera goni aferę, jest wciąż "coś nie tak" - niby się rozwijamy, a ludzie żyją jak w PRL-u (no, może z tym wyjątkiem, że jest bardziej kolorowo, ja pamiętam PRL...), że kolejne reformy reform nic nie dają i jest taaaki bałagan. PANIE PREMIERZE - ja nie mówię o tych, którym się udało, o tych, którzy są jakoś wybitni, którzy brylują na salonach lub pracują w korporacjach - ja mówię o tych 90 proc. społeczeństwa, którzy są po prostu zwykli. Tak jak ja. Myślę, że dla wielu takich NIC SIĘ NIE ZMIENIA, niezależnie od słów tego czy innego polityka, z tej lub innej partii - ciągle pozostaje tylko jeden czynnik bez zmian - STRACH o przyszłość. Nie potrafię rozgryźć, czy Pan naprawdę chce pracować, czy Pan kłamie, czy Pana oszukują, czy po prostu jest coraz lepiej, a ja tego nie zauważam. Nawet samo to - jest irytujące. Ale życzę powodzenia, mam nadzieję, że jesteście uczciwsi, niż mówi konkurencja.

yarrrr : Uważam, że to było bardzo dobre wystąpienie Tuska. Słuchałem może z pewną sympatią, ale przede wszystkim z uwagą, i mnie premier przekonał. Były i konkrety, i jakaś wizja. Obyśmy dali radę w tych trudnych czasach się rozwijać, wierzyli, że można. W przeciwnym wypadku można tylko siąść i płakać. A bardzo możliwe, że rzeczywiście jesteśmy jedynie w małym okienku historii, gdzie mamy pokój i sprzyjającą Europę. Jak za parę(-naście, -dziesiąt) lat zacznie się rozpierducha, wtedy im silniejsi będziemy, tym lepiej!

selica : Te wydłużone urlopy macierzyńskie to próba ułaskawienia kobiet wściekłych na Platformę za przepuszczenie ustawy antyaborcyjnej. Tani, populistyczny chwyt.

insomnia1234 : Jeżeli kobieta będzie chciała mieć jedno dziecko, zniknie z rynku pracy na co najmniej rok. Jeżeli skorzysta ze zwolnienia w trakcie ciąży, należy doliczyć następne kilka miesięcy. Jeżeli będzie chciała mieć drugie dziecko - kolejny rok. Nikogo, kto odpowiedzialnie traktuje własną firmę, nie będzie stać na zatrudnienie tak ryzykownego pracownika. Dodatkowo, w wielu zawodach, np. młodego chirurga, wypadnięcie na rok może oznaczać, że nie ma już do czego wracać.

penible4 : No cóż, ja zapamiętałam fragment końcowy - jakieś straszenie konfliktami (lokalnymi, światowymi). Z wcześniejszych wątków mowę o rozwijaniu infrastruktury (chyba dlatego nie kończyli przy Euro tych autostrad, żeby teraz było o czym mówić), o rocznych płatnych (z czego???) urlopach wychowawczych i przedszkolach dla wszystkich (pozamykali przedszkola i szkoły, posprzedawali budynki, gdzie maja być te przedszkola???). Zirytowało mnie to wystąpienie.

aleksander45 : Moim zdaniem sytuacja, jaka powstała, jest wynikiem zbyt szybko przeprowadzonej transformacji ustrojowej państwa. W tym to czasie nawarstwiło się tyle spraw, że praktycznie żaden rząd nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Dotyczy to wszystkich dziedzin życia, zarówno społecznych, jak i gospodarczych. Reformowanie państwa zaczyna się od solidnych i przejrzystych fundamentów prawa.

ziomal101 Brak informacji o likwidacji przywilejów polskich chłopów (np. likw. KRUS), plany inwestycyjne nierealne. Jedyną wizją jest utrzymanie status quo i równanie do Grecji (z przerośniętą darmozjadową budżetówką). Niektóre elementy przypominały niegdysiejsze rozdawnictwo p. Napieralskiego z SLD. Polskie szkolnictwo to parodia (codziennie tylko słychać: ulepszymy, poprawimy, inwestujemy, budujemy, co ma się nijak do rzeczywistości) i testomania. Co z kolejami? Brak luźnych dywagacji niezwiązanych z tematem.

DOSTĘP PREMIUM