Po kłótniach na szczycie. "Polska osiągnęła więcej niż oczekiwaliśmy"

- Na szczycie Unii Europejskiej osiągnęliśmy więcej, niż można było oczekiwać - ocenia w "Sygnałach Dnia" eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Jacek Saryusz-Wolski. Przez noc Donald Tusk "ostro kłócił się" m.in. z Davidem Cameronem nt. nowego systemu nadzoru bankowego.

Eurodeputowany powiedział w "Sygnałach Dnia" w Jedynce, że na szczycie uzgodniono, iż wszystkie kraje Unii będą mogły przystąpić do nowego systemu nadzoru bankowego. W ten sposób spełniono postulat Warszawy. Polska domaga się równego dostępu do podejmowania decyzji. Przepisy dotyczące nadzoru bankowego mają zostać uzgodnione do końca roku, a zaczną obowiązywać w roku przyszłym. Zdaniem deputowanego, ustalenia te dają zadatki rozwiązania problemów Wspólnoty.

Jacek Saryusz-Wolski podkreślił, że zmienia się struktura Unii. Najważniejsze kraje strefy euro chcą się oderwać od reszty Wspólnoty, a Polska stara się nie tracić dystansu. W tej sytuacji dyskusje na szczycie były gorące i wymagały od polskiej delegacji szczególnego wysiłku.

Polityk uznał za szczególnie niebezpieczne próby tworzenia odrębnego budżetu strefy euro. Oświadczył, że Polska będzie się temu przeciwstawiać. Zdaniem eurodeputowanego PO, Polska ma szanse, aby już za dwa lata zacząć wychodzić z kryzysu. Jednak inne państwa Unii są w gorszej sytuacji i prawdopodobnie jeszcze przez kilka lat będziemy mieli do czynienia z problemami.

Eurodeputowany powiedział, że choć stosunek Europejczyków do Unii się zmienia, to jednak takie procesy, jak globalizacja, wymuszają większą integrację. Jacek Saryusz-Wolski uważa, że Polska powinna wejść do strefy euro, ale musi zachować ostrożność, gdyż strefa ma poważne problemy. - Powinniśmy zmierzać do tego w taki sposób, aby mieć pełne prawa, jeśli mamy mieć pełne obowiązki - powiedział eurodeputowany.

Mówiąc o sporze między zwolennikami a przeciwnikami oszczędności w Unii Jacek Saryusz-Wolski wyraził opinię, że silniejszą pozycję mają w nim Niemcy, gdyż dysponują większymi zasobami finansowymi. Dodał, że spór prawdopodobnie zakończy się kompromisem, ale trzeba uważać, aby nie powodować podziałów w Unii.

DOSTĘP PREMIUM