Mucha: Oddałam się do dyspozycji Tuska. To równoznaczne z podaniem się do dymisji

- Oddałam się do dyspozycji pana premiera, a to jest równoznaczne z przedstawieniem swojej dymisji. Premier wieczorem zdecyduje, czy ją przyjąć - mówiła dziś w Sejmie Joanna Mucha. Minister sportu przyznała, że za aferę z niezamykającym się dachem Stadionu Narodowego czuje się "politycznie odpowiedzialna", choć "nie mogła nic w tej sprawie zrobić".

Mucha oświadczyła, że oddanie się do dyspozycji premiera było "oczywistym ruchem" w sytuacji, gdy w jej ministerstwie odbywa się kontrola w związku z odwołaniem w ubiegłym tygodniu meczu Polska - Anglia. Polityk Platformy dodała: - Oddanie się do dyspozycji jest równoznaczne z przedstawieniem swojej dymisji.

Minister przyznała, że z premierem na ten temat "dość długo rozmawiała przedwczoraj". Tusk decyzję w jej sprawie ma podjąć dziś wieczorem. - Wtedy też będą komentarze moje i pana premiera - zapowiedziała. - Czuję się politycznie odpowiedzialna za tę całą sytuację z całą pewnością - mówiła o sprawie ze Stadionem Narodowym. - W moim przekonaniu odpowiedzialność ministra to nie jest tylko odpowiedzialność za to, aby wszelkie procedury były przestrzegane. To także szersza odpowiedzialność - dodała.

Pytana, czy mogła zrobić coś więcej w sprawie meczu Polska - Anglia, odpowiedziała jednak: - Przeanalizowałam tę sytuację tysiąc razy i jeśli chodzi o moje możliwości, nie mogłam nic zrobić.

DOSTĘP PREMIUM