Giertych: Trwa "love story" pomiędzy Radiem Maryja i PiS

- W tej chwili trwa "love story" pomiędzy Radiem Maryja i PiS. Jarosław Kaczyński lepiej niż Donald Tusk odczytuje zmiany nastrojów społecznych. A jest teraz więcej przeciwników aborcji niż 20 lat temu. I tu PiS jak zawsze dostosowuje swój program do sondaży - mówił w "Kropce nad i" Roman Giertych, tłumacząc projekt ustawy mającej zaostrzyć prawo aborcyjne.

Odrzucony w środę wieczorem w Sejmie projekt nowelizacji ustawy miał wprowadzić całkowity zakaz aborcji. Zaostrzenia prawa aborcyjnego chciała Solidarna Polska i PiS. - To walka o Kościół i konserwatywny elektorat - przekonywał w TVN24 Giertych.

"Konserwatyści też głosowali na PO"

Zdaniem Giertycha PO kwestii aborcji "robi błąd". - Dotychczas cześć posłów w PO była konserwatywna i dlatego część ludzi głosowała na Platformę, nie chcąc PiS, ale mając konserwatywne poglądy. Tak jak ja. Głosowali, mając przeświadczenie, że posłowie konserwatywni będą mieli prawo wolnego głosu i zachowania własnego sumienia. Dziwie się, że Tusk próbuje odejść od tego - mówił, odnosząc się do grupy posłów PO, do których należą m.in. Jarosław Gowin, Jacek Żalek, John Godson.

- Posła Żalka ludzie wybrali z 27. miejsca w Białymstoku - dodał.

Posłowie odrzucili dzisiaj projekt ustawy zaostrzającej przepisy dotyczące aborcji. Projekt przewidywał zakaz aborcji ze względu na upośledzenie lub nieuleczalną chorobę płodu. Odrzucenie projektu rekomendowały sejmowe komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Za przyjęciem wniosku o odrzucenie projektu zagłosowało 245 posłów, 184 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu.

Za wnioskiem o odrzucenie projektu głosowało 175 posłów PO, cały klub Ruchu Palikota i SLD oraz 6 posłów PSL. Przeciw wnioskowi o odrzucenie, czyli za uchwaleniem ustawy, było 14 posłów PO, 20 posłów PSL oraz cały Kub PiS i Solidarnej Polski i 2 posłów niezależnych Wstrzymało się od głosu 8 posłów PO, 1 poseł PSL i 1 poseł niezależny.

"PO idzie na wojnę z Kościołem"

Giertych uważa, że PO prowadzi też wojnę światopoglądową w sprawie in vitro. - Po pierwsze, ten pomysł (państwowego finansowania in vitro) jest nielegalny. Artykuł 216 Konstytucji mówi, że świadczenia publiczne muszą być oparte o ustawę. Po drugie, jest to niepolityczne, bo wprowadza PO na wojnę z Kościołem, a to poszerza też elektorat PiS. Za miesiąc będziemy mieli skutki, część wyborców prawicowych PO przejdzie do PiS - punktował były lider LPR.

- W poprzedniej kadencji PO jeździła na rekolekcje. Kościół, z ważnych powodów etycznych, uznaje mrożenie zarodków za niedopuszczalne - podkreślił.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM