Wszyscy o Ruchu Narodowym, a tymczasem na lewicy "nowe otwarcie"

- Niby nic, a jednak wiadomość o "nowym otwarciu" Partii Demokratycznej przeleciała przez media. "Rzepa" ironizuje, że "herbatka u demokratów" to może wydarzenie towarzyskie, ale nie polityczne. E, tam niepolityczne. Oczywiście, że polityczne - pisze na swoim blogu Adam Szostkiewicz.

Chodzi o spotkanie Włodzimierza Cimoszewicza, Aleksandra Kwaśniewskiego, Andrzeja Celińskiego i Janusza Onyszkiewicza w ramach "Nowego Otwarcia Partii Demokratycznej" .

Adam Szostkiewicz na swoim blogu w serwisie polityka.pl przypomina, że próba "nowej demokratycznej lewicy" w postaci LiD już była i odniosła porażkę, ale z drugiej strony jako przykład podaje Ruch Palikota, w który niewiele osób wierzyło.

"Postawić zarzuty, ale nie delegalizować"

Publicysta przyznaje przy tym, że spotkanie demokratów zostało przysłonięte zainteresowaniem Ruchu Narodowego. Jego zdaniem niesłusznie: - Bo ja wiem, czy tą "ekstremą" warto się interesować. Interesować powinni się nią raczej prokuratorzy niż komentatorzy. Lepiej też, by ci ekstremiści nie działali w podziemiu, tylko pod lupą policji, jak w innych demokracjach Europy. Dlatego postawić zarzuty tak, delegalizować nie - pisze Szostkiewicz.

"(...) >Herbatka u demokratów< zachęca do spekulacji politycznych na temat przyszłości lewicy w polskiej polityce zdominowanej przez nacjonalizm populistyczny i populistyczny konserwatyzm" - podsumowuje publicysta.

Czytaj cały tekst >>

DOSTĘP PREMIUM