Ziobro: Wygrałbym starcie przed Trybunałem Stanu z dużym hukiem

- Przychodzą czasy, kiedy gangsterzy z Pruszkowa wychodzą na wolność, natomiast Ziobro ma iść do więzienia - w ten sposób Zbigniew Ziobro skomentował w TVN24 wniosek PO postawienie jego i Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu. Twierdzi, że ?wygrałby to starcie z dużym hukiem?.

Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie wnioski o postawienie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu za "wykorzystywanie stanowisk państwowych dla korzyści politycznych".

Pod wnioskami podpisali się parlamentarzyści PO, Ruchu Palikota i SLD. - Takie są widać założenia liderów Platformy Obywatelskiej, kiedy wszystko się sypie - skomentował to Ziobro.

- Dla mnie to byłby prezent, gdybym stanął przed Trybunałem Stanu, że zachowałem się w sposób przyzwoity, że byłem chyba jednym z pierwszych polityków w Polsce, który twardo realizował zasadę, że wszyscy wobec prawa są równi. (...) Myślę, że wygrałbym to starcie przed Trybunałem z dużym hukiem - powiedział Ziobro.

Dodał jednak, że nie powinno się zamieniać polityki i parlamentu w teatr i tanie igrzyska: - Kpić sobie z polskiego państwa.

Chodzi o odwrócenie uwagi

- Platformę bardzo boli to, że kiedy byłem ministrem sprawiedliwości, rzeczywiście nadzorowałem wszystkie organy ścigania i to przynosiło znakomite efekty. W Polsce spadała przestępczość, Polacy czuli się coraz bardziej bezpieczni, coraz lepiej działały organy ścigania, zmniejszała się korupcja. Dzisiaj jest dokładnie odwrotnie - uważa szef SP. - Tak naprawdę ten wniosek służy temu, by odwrócić uwagę Polaków od fiaska rządów PO, od tego fiaska, które czeka nas w Brukseli - dodał.

Zdaniem Ziobry "straszenie Trybunałem Stanu to próba odwrócenia uwagi od negocjacji budżetowych w Brukseli: - Tusk może przyjechać z Brukseli na tarczy, aby to przykryć, chce się stworzyć igrzyska Trybunału Stanu dla Kaczyńskiego i Ziobry.

Zobacz wideo

PO: Naruszenie konstytucji

Platforma, SLD i RP chcą postawić Kaczyńskiego i Ziobrę przed Trybunałem Stanu za wykorzystywanie stanowisk państwowych dla korzyści politycznych. Chodzi o czas rządów PiS, gdy Kaczyński był premierem, a Ziobro ministrem sprawiedliwości. We wniosku jest m.in. mowa o roli interesów PiS w aferze gruntowej i pozycji Ziobry, którego poleceń musiał słuchać m.in. szef MSW.

PO zarzuca b. premierowi oraz b. ministrowi sprawiedliwości naruszenie konstytucji, Ustawy o Radzie Ministrów oraz Ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach obu wniosków jest też mowa o działaniach nakierowanych na "walkę z układem". Do postawienia Kaczyńskiego i Ziobry przed TS potrzeba 276 głosów w Sejmie.

DOSTĘP PREMIUM