Jak działa PSL w Zgierzu, czyli pracy nie ma, trzeba sobie pomagać

PSL-owska prezydent Zgierza zwolniła szanowaną w mieście dyrektorkę miejskich przychodni. Na jej miejsce zaprosiła związanego z partią Adama Fronczaka - pisze w dzisiejszej ?Gazecie Wyborczej? Adam Czerwiński.

Ewa Skarbińska sześć lat temu została dyrektorką Miejskiego Zespołu Przychodni w Zgierzu. - Można powiedzieć, że wprowadziła je do UE - mówi Beata Świątczak (PO), przewodnicząca komisji zdrowia zgierskiej rady miejskiej. Władze miasta dwa razy przyznały jej roczną nagrodę, po kilka tysięcy złotych. I w uznaniu zasług podniosły pensję. Jednak w piątek 16 listopada Skarbińska została wezwana na dywanik do urzędu miasta. - W magistracie usłyszałam, że trzeba będzie mnie zwolnić, bo w urzędzie odkryli, że prowadzę działalność gospodarczą. A nie mam prawa tego robić, zajmując dyrektorskie stanowisko w publicznej placówce - mówi dyrektorka.

Chodzi o jednoosobową firmę, którą Skarbińska założyła w 2005 roku po to, by mogła pełnić dyżury w pogotowiu. - Kiedyś miałam tam kawałek etatu, ale dyrekcja poprosiła, żebyśmy pozakładali firmy i przeszli na kontrakty. Wiem, wiem, nieznajomość prawa nie zwalnia od jego przestrzegania. Ale ja naprawdę nie wiedziałam, że nie mogę prowadzić mojej jednoosobowej firmy. Dlatego natychmiast po piątkowej rozmowie wykreśliłam moją firmę z rejestru, a w pogotowiu przeszłam na umowę o dzieło.

Wyjaśnienia jednak nie pomogły, Skarbińska została zwolniona, a jej miejsce zajął Adam Fronczak, który w latach 2007-11 był wiceministrem zdrowia z rekomendacji PSL, a w ostatnich wyborach samorządowych z listy tej partii ubiegał się o fotel prezydenta Łodzi. Z resortu, w którym odpowiadał m.in. za politykę lekową, musiał odejść rok temu, gdy "Rzeczpospolita" podała, że od siedmiu lat zasiada w zarządzie łódzkiej Fundacji na rzecz Pomocy Chorym na Białaczkę wspieranej przez koncerny farmaceutyczne.

Cały artykuł w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM