Skąd Lynch wie, co robię, skoro mieszka na drugiej półkuli? - Zdanowska odpowiada na atak

- Jak można oceniać, czy ktoś niszczy Łódź czy nie, żyjąc na drugiej półkuli? - tak prezydent Łodzi Hanna Zdanowska komentuje dzisiejszą wypowiedź Davida Lyncha, który oskarżył ją o "niszczenie miasta".
Zobacz wideo

David Lynch zaczął być kojarzony z Łodzią po tym, jak miasto pokazał mu Marek Żydowicz, organizator festiwalu Camerimage. Miało powstać tu jego studio filmowe.

- Pan Lynch był w Łodzi ponad dwa lata temu, jeszcze zanim objęłam urząd - mówi Zdanowska. Wtedy Marek Żydowicz ogłaszał przeniesienie festiwalu Camerimage do Bydgoszczy. Był to kolejny odcinek sporu między miastem a organizatorami festiwalu.

Władze Łodzi nie chciały zgodzić się na finansowanie centrum festiwalowego projektu Franka Gehrego z uwagi na zbyt duże koszty. Budynek miał kosztować pół miliarda złotych, z czego połowa miała pochodzić z budżetu miasta. Projekt odrzucono po zmianie władz.

Żeby podtrzymać dobre wrażenie i kontynuować współpracę z reżyserem, prezydent wysłała mu osobiście zaproszenie do Łodzi, z którego Lynch nie skorzystał. - Pan David Lynch nie ma podstaw, by krytykować to, co się dzieje w mieście - komentuje Zdanowska. - Skąd może wyciągać wnioski, że w Łodzi dzieje się tak źle, odpowiedź pozostawiam państwu - dodaje.

Prezydent Zdanowska akurat dzisiaj podsumowywała swoje 20 miesięcy władzy w mieście. Mówiła o stabilnym budżecie i rozpoczętych inwestycjach, takich jak remont Piotrkowskiej, budowa Nowego Centrum Łodzi czy projekt rewitalizacji zabytkowych kamienic "Mia100 Kamienic". Między innymi na te inwestycje w przyszłym roku Łódź ma przeznaczyć, razem ze środkami unijnymi, ponad miliard dwieście tysięcy złotych.

DOSTĘP PREMIUM