Arłukowicz odpowiada na zarzuty Owsiaka: Drzwi mojego resortu są zawsze dla Orkiestry otwarte

- Jakbym był złośliwy, to bym poprosił o przypomnienie nazwiska ministra zdrowia. Nie mamy żadnego kontaktu - żalił się wczoraj w "Faktach po faktach" organizator WOŚP Jerzy Owsiak. Szef resortu zdrowia dziś mu odpowiada. - Osobiście wolę Jurka Owsiaka w gronie wolontariuszy niż w otoczeniu polityków. Ale drzwi do resortu dla szefa WOŚP były, są i będą zawsze otwarte - mówi dla Gazeta.pl Bartosz Arłukowicz.

Owsiak przyznał wczoraj na antenie TVN24 , że minister Arłukowicz nie skontaktował się z nim w sprawie finału WOŚP. - Nie było między nami żadnej relacji - mówił. - Przyzwyczailiśmy się. Jeszcze kiedyś, 10-15 lat temu, z ministrami zdrowia się rozmawiało. Teraz już nie, a my nie tracimy czasu i robimy swoje - dodał.

Minister Arłukowicz w rozmowie z Gazeta.pl zapewnia, że według niego "to, co robi Jurek Owsiak, zasługuje na wielkie uznanie". - Rewelacyjne przedsięwzięcie, które łączy wszystkie pokolenia. Sam gram w orkiestrze od samego początku i grają w niej też moje dzieci, to jest dla mnie bardzo ważne - przekonuje.

I dodaje, niezupełnie odnosząc się do pytania, dlaczego nie wychodzi ta współpraca jego resortu z Orkiestrą: - Osobiście wolę Jurka Owsiaka w gronie wolontariuszy niż w otoczeniu polityków. Drzwi do resortu dla szefa WOSP były, są i będą zawsze otwarte.

"A co z jedną osobą, która rozmawiałaby z fundacjami?"

Lider Orkiestry radził też wczoraj szefowi resortu, aby wyznaczył u siebie jedną osobę, która będzie odpowiadać za kontakt z organizacjami pozarządowymi. - Taka osoba to jest czysty zysk i dziwię się, że to nie powstaje. Chodzimy na spotkania, a potem spotykamy nowych ludzi, którzy mówią: "Wyjaśnijcie nam, o co chodzi?". No nie, po raz kolejny będziemy od początku wyjaśniali? - mówił Owsiak.

Rzecznik resortu, Krzysztof Bąk, przyznaje w rozmowie z nami, że istotnie nie ma jednej osoby, która odpowiadałaby za te kontakty. Powodem ma być to, że jedna osoba nie byłaby kompetentna w każdym temacie, w związku z którym jakaś organizacja zwraca się do ministra zdrowia.

- W momencie, gdy kontaktuje się z nami jakaś fundacja czy organizacja pozarządowa, kierujemy ją do odpowiedniego departamentu, który specjalizuje się w danej dziedzinie. Np. jeżeli kontaktuje się z nami organizacja pacjencka, która chce rozmawiać na temat jakiegoś konkretnego leku, to kierujemy ją np. do Departament Polityki Lekowej - tłumaczy rzecznik.

"Wszystko było gotowe, ale nie możemy się dogadać"

Jeszcze w zeszłym roku resort przekonywał, że nie może być żadnych zastrzeżeń co do jego stosunków z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Ówczesny rzecznik ministerstwa Jakub Gołąb mówił Onet.pl, że wspólnie z organizatorami WOŚP tworzą "Program Wczesnej Diagnostyki Obrazowej Nowotworów u Dzieci w latach 2012-2016". Cel: zmniejszenie umieralności dzieci, spowodowanej zbyt późnym rozpoznaniem choroby, a także skutków niepełnosprawności, spowodowanej chorobą.

W poniedziałkowych "Faktach po faktach" Owsiak mówił jednak, że z programu nic nie wyszło - z winy MZ. - Próbujemy rozmawiać [z ministerstwem - red.] na różne tematy, drobne, ale ważne, jak na przykład wczesna diagnostyka onkologiczna. Kupiliśmy urządzenia, szukaliśmy pieniędzy na zwiększone badania. To było wszystko przygotowane, ale nie możemy się dogadać - tłumaczył.

Tusk: "Może ministrowie są po prostu nieśmiali..."

W sprawie braku współpracy między liderem WOŚP a ministrem Arłukowiczem wypowiedział się dziś premier. Donald Tusk przyznał na początku, że nie zna relacji, które łączą obu panów, ale zapewniał, że dla Bartosza Arłukowicza - podobnie jak i wszystkich innych ministrów - na pewno "wielką satysfakcją i honorem byłaby współpraca z Jerzym Owsiakiem".

W dalszej części swojej wypowiedzi zasugerował, że być może organizator Orkiestry... onieśmiela szefów rządowych resortów. - Być może to ten podkreślany nieraz przez pana Owsiaka dystans polityczny sprawia, że ministrowie są nieśmiali w nawiązywaniu takich relacji - zastanawiał się premier.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM