Komorowski broni Tulei: Trzeba szanować niezależność sądowniczą

- Dzisiaj stanął problem poszanowania albo braku poszanowania niezależności sędziów i sądownictwa. Debata świadczy o tym, że nie wszyscy w pełni rozumieją, że trzeba szanować niezależność sądowniczą - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas nominacji sędziowskich w Pałacu Prezydenckim.

Prezydent Komorowski odniósł się podczas dzisiejszych nominacji do kontrowersji, jakie pojawiły się wokół osoby sędziego Igora Tulei. Choć nie wymienił sędziego z nazwiska, jasno nawiązywał do debaty o uzasadnieniu wyroku wygłoszonego przez Tuleyę.

Bronisław Komorowski zasugerował, że nie podoba mu się krytyka sędziego wygłaszana przez niektórych polityków. - Niepokoi to [brak poszanowania niezależności sędziów - red.] szczególnie wtedy, jeśli to towarzyszy ostrym debatom, kiedy padają najostrzejsze oceny, a jednocześnie pretensje z ust tych, którzy sami używają terminów w politycznej debacie daleko odbiegającej od Wersalu - stwierdził.

4 stycznia sędzia Igor Tuleya skazał dr. Mirosława G., b. ordynatora kardiochirurgii stołecznego szpitala MSWiA, na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę za korupcję - przyjęcie ponad 17,5 tys. zł od pacjentów; uniewinnił go od 23 zarzutów, m.in. mobbingu wobec podwładnych. Wyrok jest nieprawomocny.

W ustnym uzasadnieniu sąd m.in. krytycznie ocenił metody działania CBA i prokuratury w sprawie kardiochirurga. - Nocne przesłuchania, zatrzymania - taktyka organów ścigania w tej sprawie dr. Mirosława G. może budzić przerażenie - mówił sędzia. - Budzi to skojarzenia nawet nie z latami 80., ale z metodami z lat 40. i 50. - czasów największego stalinizmu - dodawał sąd.

DOSTĘP PREMIUM