Nowak o fotoradarach: Mam olbrzymią rzeszę zwolenników, tylko ona jest na cmentarzach

- Wczoraj uświadomiłem sobie, że mam olbrzymią rzeszę tych, którzy mnie popierają w sprawie fotoradarów, tylko że ona jest na cmentarzach i nie jest w stanie zabrać głosu. Bo jestem przekonany, że ten, który został zabity na drodze, jest pełnym zwolennikiem bardzo opresyjnego systemu, bo być może by przeżył - powiedział minister Sławomir Nowak w rozmowie z ?Wprost?.

- Ci, którzy mnie dzisiaj tak zawzięcie atakują, nie potrafią sobie uświadomić, że być może wyjdą z domu i trzepnie ich jakiś wariat drogowy. I koniec. Ja potrafię to sobie uświadomić - tłumaczył Nowak w rozmowie z Piotrem Najsztubem.

Pytany przez dziennikarza, czy nowy system fotoradarowy nie doprowadzi do masowego zwiększenia liczby Polaków bez prawa jazdy, minister zaznaczał: - Różnica między nami polega na tym, że pan przyjmuje do wiadomości i akceptuje to, że trzy czwarte Polaków łamie przepisy i będzie je łamało. (...) Ja uważam, że zdecydowana większość kierowców chce przestrzegać przepisów i nie chce ginąć na drogach. Więc nie będzie ryzyka masowego odbierania prawa jazdy.

Nowak: Mam rzeszę zwolenników, tylko oni są na cmentarzach

Pytany przez Najsztuba, gdzie się podział jego liberalizm, Nowak tłumaczył: - Jestem liberałem z przekonania, bo wierzę w wolność jednostki. Tylko moja wolność ma granice tam, gdzie narusza ona wolność drogiego człowieka - powiedział.

- Wczoraj uświadomiłem sobie, że mam olbrzymią rzeszę tych, którzy mnie popierają, tylko że ona jest na cmentarzach i nie jest w stanie zabrać głosu. Bo jestem przekonany, że ten, który został zabity na drodze, jest pełnym zwolennikiem bardzo opresyjnego systemu, bo być może by przeżył - zaznaczył Nowak.

Krytyka za program Nowaka

Na początku stycznia br. rząd zaprezentował Narodowy Program Poprawy Bezpieczeństwa, który zakłada m.in. zwiększenie liczby fotoradarów oraz odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Program od początku jest ostro krytykowany przez wielu dziennikarzy a także posłów. Zwiększenie liczby fotoradarów skrytykował m.in. Jacek Żakowski i Tomasz Sekielski; Tomasz Lis z kolei wezwał do "narodowej akcji walki z fotoradarami".

Więcej w tygodniku "Wprost" >>

DOSTĘP PREMIUM