"Kwaśniewski dorabia jako doradca? Najzajadlej moralizują ci, którzy nie mają żadnych intratnych propozycji..."

"Kwaśniewski jako doradca... Po przełomie byliśmy nadzy i bezbronni. Żarłoczność dorabiania się namieszała nam w głowach, a mechanizm komercyjny zmienił nas wszystkich. I wszystko jest na sprzedaż, czasami za spore pieniądze" - pisze w najnowszym "Wprost" Tomasz Jastrun.

Pisarz odnosi się do informacji, która niedawno obiegła media - że były prezydent Aleksander Kwaśniewski doradza prezydentowi Kazachstanu Nursułtanowi Nazarbajewowi. "Tu interesujące zdają się dwie sprawy: jak jawi się w tym świetle współczesna lewica i jakie okoliczności wyjadły ją od środka" - komentuje w najnowszym "Wprost" Tomasz Jastrun.

I punktuje, że jeśli nowe role Aleksandrowi Kwaśniewskiemu nie przeszkodzą w scalaniu lewicy, "to znaczy, że tam tylko trociny".

"Żarłoczność dorabiania"

Jastrun w swoim komentarzu podkreśla, że sprawa zajęcia Kwaśniewskiego ma też "wymiar globalny" - "wszystko jest na sprzedaż, czasami za spore pieniądze".

"Najtrudniejszą sytuację mają ludzie moralni, którzy mają kilkoro dzieci. Oni na straconej pozycji. Dziecko dzisiaj za wiele kosztuje. A najzajadlej moralizują ci, którzy sami w potrzebie, a nie mają żadnych intratnych propozycji" - pisze publicysta "Wprost".

Cały komentarz w najnowszym wydaniu tygodnika.

DOSTĘP PREMIUM