Solidarna Polska po samobójstwie nastolatka: "Ile jeszcze osób powiesi się przez Palikota?"

"Ile jeszcze osób powiesi się przez Palikota?" - tak klub parlamentarny Solidarna Polska zatytułował konferencję prasową o zaostrzeniu kary za posiadanie narkotyków. To odpowiedź na publikację "Newsweeka" i "Wprost" o nastolatku, który popełnił samobójstwo.

Dziś w "Newsweeku" ukazał wywiad z matką nastolatka, który popełnił samobójstwo w Wigilię. Kilka miesięcy przed tym wydarzeniem miał napady lęku i stany depresyjne. Rodzice chłopca są przekonani, że do samobójstwa doprowadziło go palenie marihuany.

- Takich historii, jakie opisały dzisiejsze tygodniki, znamy bardzo dużo. Rodzice, którzy przeżywają podobne dramaty, zgłaszają się do biur Solidarnej Polski - powiedział na konferencji Patryk Jaki, rzecznik klubu Solidarnej Polski.

Polityczna i moralna odpowiedzialność

Poseł SP zaprezentował statystyki pokazujące wzrost liczby nastolatków używających lekkich narkotyków, w tym marihuany i haszyszu. - Ekspansja mody na marihuanę postępuje - komentował. - I jako państwo musimy ją zatrzymać. Musimy powiedzieć wprost: Marihuana i narkotyki to śmierć - dodał Jaki.

- Musimy sobie zadać pytanie, skąd bierze się ta rosnąca moda na spożywanie marihuany - powiedział poseł. Wskazał na Janusza Palikota, Korę i Aleksandra Kwaśniewskiego jako na osoby, których stosunek do narkotyków kształtuje postawy młodych ludzi. - Musimy powiedzieć wprost, że osoby stojące na czele tej - nazwijmy to - krucjaty biorą polityczną i moralną, wyłącznie polityczną i moralną odpowiedzialność, za te tragedie polskich rodzin - podsumował.

Solidarna Polska zapowiedziała też wniesienie projektu ustawy zaostrzającego kary za posiadanie narkotyków.

DOSTĘP PREMIUM