Matka lesbijki do posłów: Każdy z was mógłby być na moim miejscu

"Szczęścia nie można chować, inaczej staje się ciężarem, który z czasem zabije nawet największą miłość. W XXI wieku takie niesprawiedliwe traktowanie obywateli nie powinno mieć miejsca" - pisze w osobistym liście skierowanym do posłów matka lesbijki - pisze "Gazeta Wyborcza".

Dziś posłowie zajmą się projektami ustaw o związkach partnerskich. W Sejmie czekają trzy: dwa złożone przez SLD i Ruch Palikota oraz jeden autorstwa Artura Dunina z PO. Wszystkie projekty dotyczą par zarówno homo-, jak i heteroseksualnych.

Wprowadzenie związków partnerskich wyeliminowałoby sytuacje, w których jeden partner nie może uzyskać informacji o stanie zdrowia drugiego, a w sytuacji zagrożenia życia podjąć żadnej decyzji. Ponadto umożliwiałoby m.in. wspólne rozliczanie się, dziedziczenie bez podatku, wynajęcie lokalu czy wystąpienie o świadczenia socjalne lub odszkodowanie po zmarłym partnerze. Ponadto jeden partner mógłby decydować o pochówku drugiego.

"Wyrzutki społeczne" XXI wieku

Tuż przed głosowaniem do każdego z parlamentarzystów osobisty list wysłała matka lesbijki. "To nie jej wina, ani nie brak jej dobrej woli, że urodziła się z orientacją homoseksualną. Taki los mógł również spotkać Pana, jako rodzica. Czy będąc na moim miejscu, nie pragnąłby Pan, aby jego dziecko było szczęśliwe, nie połowicznie, ale w pełnym tego słowa znaczeniu?" - pyta Elżbieta Bajan z Warszawy.

Cały tekst w serwisie internetowym "Gazety Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM