Kwaśniewski celuje w KE? "Tusk go zaproponuje, żeby mu w kraju nie mieszał"

Jacek Żakowski nie ma wątpliwości, że celem Aleksandra Kwaśniewskiego są międzynarodowe zaszczyty. A krajowa polityka może być jedynie środkiem do osiągnięcia celu. - Blokują go Amerykanie i Rosjanie. Być może zakłada, że mając silne zaplecze polityczne w Polsce, stanie się kandydatem do poważnego urzędu. Chociażby dlatego, że zaproponuje go Tusk. Żeby mu nie mieszał w Polsce - mówił w TOK FM.

Patronat Aleksandra Kwaśniewskiego może dać duży sukces wspólnej liście polskiej lewicy. Sondaż dla "Rzeczpospolitej" pokazał, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego taka lista może liczyć nawet na 25 proc. głosów.

Zdaniem Jacka Żakowskiego, jeśli były prezydent zdecyduje się na powrót do polskiej polityki, to nie dla zaszczytów w Polsce. Bo stawką są międzynarodowe zaszczyty.

- Nie udało mu się wejść do polityki międzynarodowej, bo go blokują - z różnych względów - Rosjanie i Amerykanie. Dlatego może uda się w inny sposób - stwierdził publicysta tygodnika "Polityka". I przedstawił swój scenariusz.

- Kwaśniewski buduje listę do PE, ale sam nie startuje. Lista zdobywa 20-25 proc. i staje się ważną siłą w wyborach parlamentarnych. A jeśli w wyborach do Sejmu [w 2015 roku - red.] zdobywa podobne poparcie, to jaka jest pozycja samego Kwaśniewskiego? Taka, że może aspirować np. do stanowiska komisarza UE. Może jego myślenie jest takie? - zastanawiał się Żakowski w TOK FM.

Tusk go sam zaproponuje?

Zdaniem publicysty, sukces nowego projektu politycznego, którego Aleksander Kwaśniewski może być patronem, to klucz do realizacji planów byłego prezydenta. - Chociażby dlatego, że zaproponuje go Donald Tusk. Żeby mu tu nie mieszał w Polsce - uważa Jacek Żakowski.

Taki scenariusz sceptycznie ocenia Maciej Zakrocki z TVP. - Atrakcyjne mogłoby być stanowisko szefa Komisji Europejskiej, albo szefa Rady Europejskiej. Bo Herman van Rompuy może pełnić tę funkcję tylko przez dwie kadencje. Wydaje mi się, że Aleksander Kwaśniewski nie będzie chciał wejść do polskiej polityki. Wyobraźmy sobie, że po dwóch kadencjach na stanowisku prezydenta, zaczyna się babrać w tej naszej polityce - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Choć przyznał, że były polski prezydent świetnie czuje się w polityce międzynarodowej.

Tylko spekulacje

Do grona tych, którzy w powrót Kwaśniewskiego-polityka nie wierzą, należy też Łukasz Lipiński z "GW". I podkreśla, że ewentualny sukces jego projektu zależy od jednomyślności na lewicy. A przecież

przewodniczący SLD - Leszek Miller - już powiedział, że projekt Kwaśniewskiego nie interesuje go.

- Czyli zamiast jednej listy z 20-procentowym poparciem mielibyśmy dwie, które zebrałyby po 10 proc. głosów. A poza tym Kwaśniewski już raz się zaangażował, wspierał listę Lewicy i Demokratów. I nie przyniosło to znaczącego sukcesu - przypomina dziennikarz "Gazety Wyborczej".

A sam Aleksander Kwaśniewski nie zadeklarował do tej pory, czy planuje powrót do polityki krajowej.

Kwaśniewski doradza prezydentowi Kazachstanu "Piszesz o Kwaśniewskim językiem IV RP". Żakowski ostro do Wielowieyskiej

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM