Wałęsa o politykach, lustracji i mowie nienawiści. "Jestem nie z tego stulecia, jak patrzę na niektórych posłów..."

- W Polsce politycy zajmują się filozofowaniem, a nie konkretnymi sprawami i rzeczami do załatwienia. Tym różni się dzisiejsza polityka od tego, co było moim udziałem w latach 90. i wcześniej. Wtedy załatwialiśmy konkrety, reformowaliśmy, budowaliśmy nowy system - pisze Lech Wałęsa we "Wprost".

- Wychodzi z tego, że jestem politykiem nie z tego stulecia, ale może to i dobrze, bo patrząc na dzisiejsze występy niektórych parlamentarzystów, nie chciałbym musieć się z nimi spotykać - dodaje.

Były prezydent napisał do tygodnika "Wprost" felieton, w którym pisze m.in. o mowie nienawiści, lustrowaniu przeciwników. Wałęsa apeluje do Kościoła, by piętnował tych, którzy mienią się katolikami, a żyją bez miłości bliźniego.

"Narastająca mowa nienawiści"

- Bardzo nie podoba mi się dzisiejsze szarganie godności drugiego człowieka i narastająca mowa nienawiści. Nie chodzi o to, abyśmy byli tacy sami i żeby się ze wszystkim od razu identyfikować. Sam wielu rzeczy nie akceptuję i prywatnie ostro o tym rozmawiam. Ale muszą być standardy w życiu publicznym. Musi być odpowiedzialność - przekonuje Wałęsa.

Były prezydent podkreśla też, że w życiu publicznym niezbędne jest poszanowanie drugiego człowieka. - Zwłaszcza już ci, którzy mienią się katolikami, swoimi postawami powinni reprezentować to, o czym tak żarliwie, ale pusto mówią. Namawiam tu i Kościół, i hierarchów, aby piętnowali ten fałszywy katolicyzm bez miłości bliźniego. Uczmy się wszyscy żyć z akceptacją dla inności - pisze w odniesieniu do prawej strony sceny politycznej.

"Mamy prawo każdego i we wszystkim lustrować?"

Lech Wałęsa jasno daje do zrozumienia, że nie podobają mu się zapędy niektórych dziennikarzy i polityków do lustrowania ich politycznych przeciwników. - Z uszanowaniem godności wiąże się też nasze rozbuchane dziś niewiarygodnie uznanie, że mamy prawo każdego i we wszystkim lustrować. Ta obywatelska lustracja, niezważająca na nic i stosowana we wszystkich sferach życia, to kolejna rzecz, nad którą warto się zastanowić - dodaje.

- Wszyscy, którzy dziś zachęcają do negowania rządu, państwa, wyroków sądów, to zwykli wichrzyciele, którzy niszczą Polskę. Warto wprost to powiedzieć. Wolność za często jest dziś dowolnością i za dużo dzieje się krzywdy przez to ciągłe lustrowanie życiorysów i wszelkich preferencji - pisze prezydent.

"Zrobili biznes z wmawiania, że jest źle. Jestem opluwany, ale nie zamilknę"

Dodaje, że Polska nie jest dziś zagrożona, nie musi się bronić. To czas, w którym należy współpracować z innymi. - Polska w Unii nie jest po to, żeby się wyzbyć tożsamości, tylko po to, aby korzystać ze wspólnego rynku i wspólnej siły Europy. Dziś widać wyraźnie, że z promocji tych postaw, które zabraniają nam się cieszyć wolnością, i wmawiania Polakom, że jest źle i będzie jeszcze gorzej, paru ludzi zrobiło sobie prywatny biznes. I to zarówno finansowy, jak i polityczny - pisze.

Swój felieton Lech Wałęsa kończy zdaniem: - Dziś, będąc jedynie komentatorem, ale też wspierając tych, którym także to się nie podoba, mimo że ciągle jestem opluwany, nie zamierzam zamilknąć.

Felieton Lecha Wałęsy ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost"

DOSTĘP PREMIUM