Hołownia: "Życzę Grodzkiej, żeby tak się wykazała w Sejmie, by nikt nie definiował jej przez transseksualizm"

"Politykom płacę nie za to, kim są, ale za to, co dla mnie robią. Dziś szczerze życzę więc pani poseł Grodzkiej, by tak się wykazała na polu naprawiania gospodarki, żeby za parę lat nikomu nie przyszło nawet do głowy definiować ją przez jej transseksualizm" - pisze we "Wprost" Szymon Hołownia.

Hołownia podkreśla w swoim komentarzu, że sam nic nie ma przeciwko pani poseł Grodzkiej. "To miła osoba, była kiedyś gościem w jednym z moich programów, rozmawialiśmy o transseksualizmie. (...) Słyszałem, co mówiła o posłance Grodzkiej jej koleżanka z Wiejskiej (podobno doktor habilitowana) Krystyna Pawłowicz, i uważam to za czyste chamstwo" - podkreśla dziennikarz katolicki.

"Ale niech się wykaże..."

Publicysta zaznacza, że "ma momenty, w których czuje się patriotą", a wtedy "życzy dobrze każdemu parlamentarzyście". Przy czym: "Wrodzony takt każe mi nie wnikać w ich osobiste przeżycia, nie interesuje mnie ich orientacja - politykom płacę nie za to, kim są, ale za to, co dla mnie robią".

Dziennikarz "Wprost" podsumowuje więc, że samej Grodzkiej życzy dobrze - "by tak się wykazała na polu naprawiania gospodarki, opieki społecznej, otwierania dostępu do kultury, żeby za parę lat nikomu nie przyszło nawet do głowy definiować ją przez jej transseksualizm". Hołownia dodaje, że kolegom partyjnym posłanki z kolei życzy, aby przekonali się, że to kompetentne działanie, a nie podkreślanie homoseksualizmu da więcej w walce o tolerancję.

DOSTĘP PREMIUM