Paradowska do Kopacz: "Broni pani Nowickiej. A Grodzka? Zaraz okaże się pani ciemnogrodem..."

- Palikot twierdzi, że Nowicka była dobrym wicemarszałkiem. A skoro tak, to jakie motywy przemawiają za jej odwołaniem? - zastanawiała się w TOK FM Ewa Kopacz. - Anna Grodzka, proponowana na następczynię Nowickiej, uważa, że głosowanie nad jej kandydaturą będzie testem tolerancji dla PO. Za chwilę pani się okaże nietolerancyjnym ciemnogrodem... - stwierdziła prowadząca audycję Janina Paradowska.

Zamieszanie wokół Nowickiej zaczęło się niemal dwa tygodnie temu - klub Ruchu Palikota wycofał wtedy poparcie dla Nowickiej jako wicemarszałka Sejmu. Decyzja ta miałaby być pokłosiem przyjęcia przez Nowicką nagrody za 2012 rok - nagrody takie otrzymali wszyscy wicemarszałkowie oraz marszałek Sejmu; wszyscy też ostatecznie zapowiedzieli przekazanie nagród na cele społeczne.

Nowicką w obronę wzięła marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Powiedziała, że wysoko ocenia pracę Wandy Nowickiej jako wicemarszałka Sejmu i że nie będzie uczestniczyć w "teatrzyku Janusza Palikota". Podkreślała przy tym, że sprawę Nowickiej rozpatruje pod względem roli kobiet w parlamencie. - Trudno by było wymagać od marszałka Sejmu, żeby nie dostrzegał, że ten Sejm liczy 460 posłów. A w tym Sejmie są również kobiety, które mają taki sam mandat, jak każdy inny, który do tego parlamentu się dostał - tłumaczyła w Poranku TOK FM.

"Nowicka była dobrym wicemarszałkiem..."

- Kobiety, które dzisiaj są w parlamencie, nie dostały się tam dlatego, że szefowie ich partii powiedzieli: pani albo pani ma wejść. One dostały mandat społeczny - kontynuowała marszałek Sejmu. - Czyli osoby, które na nie zagłosowały, chciałyby, żeby te kobiety realizowały program, z którym kandydowały. Ja występując w obronie Wandy Nowickiej oceniałam jej pracę i bardzo źle bym się czuła, gdybym dzisiaj wpisała się w chór głosów, który mówi, że Wanda Nowicka była złym marszałkiem.

Kopacz dodała, że sam Palikot mówił, że Nowicka jest dobrym wicemarszałkiem, a skoro tak: - To gdzieś po drodze mam brak informacji o motywach, dla których Janusz Palikot chce odwołania Wandy Nowickiej.

- To nie jest sprawa techniczna - odwoływanie i powoływanie wicemarszałków? - dopytywała prowadząca Janina Paradowska. - Uważam, że byłoby źle, gdybym ubezwłasnowolniała kluby - odpowiedziała Kopacz. - Natomiast nie zgadzam się, żeby dzisiaj można było z jednej strony zachwalać, że ktoś jest dobrym marszałkiem, a z drugiej strony mówić, że nie będziesz marszałkiem, "bo w naszej koncepcji politycznej...". Ja odebrałam to jako bardzo instrumentalne potraktowanie Wandy Nowickiej i wygłosiłam swoją opinię.

"Zaraz okaże się pani ciemnogrodem..."

- Anna Grodzka, kandydatka Ruchu Palikota na następczynię Nowickiej, powiedziała, że głosowanie nad jej kandydaturą będzie testem z tolerancji dla Platformy Obywatelskiej. Za chwilę pani się okaże nietolerancyjnym ciemnogrodem... - zauważyła Paradowska.

- Moje poglądy w sprawach związków partnerskich i in vitro są znane - odpowiedziała marszałek Sejmu. - Trudno mi więc zarzucić taką czy inną postawę wobec tego, co się dzieje. Mnie nie przeszkadza zagłosowanie na panią Anię Grodzką. Ale ja chcę jednego: aby bez względu na to, czy to będzie Ania Grodzka, czy Wanda Nowicka, to ich pozycja w parlamencie i klubach ma być taka sama jak każdego innego członka parlamentu - czyli mężczyzn.

DOSTĘP PREMIUM