Palikot potwierdza: Wanda Nowicka złoży rezygnację

Wanda Nowicka złoży rezygnację z funkcji wicemarszałka - potwierdził Janusz Palikot. - Mieliśmy dziś kontakt SMS-owy, potwierdziliśmy wcześniejsze ustalenia - poinformował w TVN24.

Janusz Palikot powiedział dziennikarzom, że cały czas uważa za aktualne zapewnienia Wandy Nowickiej o rezygnacji z funkcji wicemarszałka, jeśli Sejm nie przegłosuje jej odwołania. - Wierzę, że dotrzyma tej deklaracji. Musimy poczekać do piątku. Złoży rezygnację, to Sejm będzie musiał znowu głosować. Czy Sejm pozwoli sobie na coś takiego, żeby nie odwołać wicemarszałkini, która składa rezygnację? Może i to się zdarzy - stwierdził.

Palikot zdementował natomiast informację o planach usunięcia Wandy Nowickiej z klubu RP, jeśli nie złoży rezygnacji. - Jeśli zaistnieje taka sytuacja, spotkamy się i zastanowimy wspólnie, co robić - powiedział.

Jeśli to jest happening, to co jest debatą?

Palikot zaprzeczył, że próba odwołania Wandy Nowickiej jest jego kolejnym politycznym happeningiem. - Jeśli wniosek o zastąpienie jednej wicemarszałkini drugą jest happeningiem politycznym, to co jest w Polsce debatą? Szczególnie, że obie panie przez całe życie walczą o to samo: o prawa mniejszości, o równość - stwierdził. Podkreślił też, że nie ma żadnego konfliktu między aktualną wicemarszałkinią a kandydatką na jej następczynię.

Janusza Palikota poparła Anna Grodzka. - Rzeczywiście chcemy debaty na temat równości, debaty o tym, czy osoby, które są w jakiś sposób inne, są wykluczone z przyjmowania wysokich funkcji. Bo jak to, czy osoba pochodzenia romskiego, czy osoba czarnoskóra nie ma prawa być marszałkiem Sejmu? To jest jakiś absurd - powiedziała.

Dla PO i SLD Grodzka to problem

Janusz Palikot podkreślił też, że decyzja SLD i Platformy Obywatelskiej o poparciu Wandy Nowickiej to próba załatwienia jednocześnie dwóch spraw. - To jest decyzja - na złodzieju czapka gore. W sposób nieuczciwy, nieprzejrzysty wzięli ćwierć miliona i nie mamy jak z tego wybrnąć. Gdybyśmy zagłosowali za odwołanie Wandy Nowickiej, trzeba by głosować w sprawie wicemarszałków, których dokonania się ograniczają do przecięcia wstęgi, złożenia wieńców i tym podobnych dokonań - interpretował decyzję PO i SLD. - Z drugiej strony po odwołaniu trzeba by głosować Grodzką. Grodzka podzieliłaby klub PO, jest wielkim kłopotem dla SLD, ze względu na konserwatyzm ich wyborców - dodał.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM