Komorowski o Glińskim: Zamysł wyłącznie piarowski

Prezydent Bronisław Komorowski w rozmowie z "Polityką" przypomina, że jego kancelaria "bez przerwy organizuje merytoryczne dyskusje". - Nigdy nie widziałem tam przedstawicieli PiS. Zamysł [z prof. Piotrem Glińskim - red.] jest wyłącznie piarowski - ocenia prezydent.

Prezydent w rozmowie z Jerzym Baczyńskim i Janiną Paradowską odnosi się m.in. do ostatniego zamieszania wokół Janusza Palikota i utraty przez Ruch wicemarszałka. - To jest naruszenie dobrych zasad i dobrego obyczaju - przyznaje. Ale też zaznacza: - Problem polega na tym, że polityk, który z naruszania czy wręcz wywracania zasad i norm uczynił metodę polityczną, nie może oczekiwać, że inni w stosunku do niego dochowają wierności zasadom. Dzisiaj Janusz Palikot nie ma z żadnym z ugrupowań, z klubów parlamentarnych, najmniejszej nici porozumienia czy choćby nawet relacji neutralności.

Prezydent przyznaje, że kiedyś miał dobre relacje z Palikotem, ale i Antonim Macierewiczem. - Przyjaźń została poddana bolesnej próbie. Z przykrością patrzę na to, co się ostatnio wydarzyło, bo myślę, że jeżeli będą następne szarże, to na pewno nie będzie to zwycięska Samosierra - mówi.

Komorowski o Glińskim

Prezydent ocenia też "Projekt Gliński", czyli technicznego premiera PiS, który ma pokazać w polityce merytoryczne debaty. - Ale na razie [Gliński - red.] zgadza się być od techniki politycznej, a nawet czystej socjotechniki... Kancelaria Prezydenta właściwie bez przerwy organizuje merytoryczne dyskusje, zaprasza przedstawicieli wszystkich środowisk politycznych, ale nigdy nie widziałem ani w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, ani przy innych okazjach przedstawicieli PiS. Dlatego jestem przekonany, że to zamysł wyłącznie piarowski, a nie wewnętrzne, głębokie przekonanie o potrzebie uczestniczenia w poważnej debacie, bez awantury - mówi prezydent.

Zdaniem Komorowskiego pierwszą bezwzględnie przestrzeganą przez Jarosława Kaczyńskiego zasadą "jest pilnowanie, żeby nikt nie był bardziej prawicowy niż on".

DOSTĘP PREMIUM