Kamiński o języku Niesiołowskiego: "Taki ma styl. Jest barwnym politykiem"

- Stefan Niesiołowski jest barwnym politykiem. Ma taki styl, a nie inny - mówił w "Poranku Radia TOK FM" europoseł Michał Kamiński. Komentował w ten sposób wczorajsze słowa Niesiołowskiego, który ostro krytykował Agnieszkę Holland. Kamiński poparł także przystąpienie Polski do paktu fiskalnego: - Rozwój Polski jest tego wart.

Niesiołowski stwierdził wczoraj w TVP Info , że Agnieszki Holland "nie obchodzi Polska, tylko córunia". - Ma taki styl, a nie inny. Nie nazwałbym tego językiem nienawiści - komentował Kamiński w "Poranku Radia TOK FM". Dodał, że Niesiołowski nie szczędził złośliwości także pod jego adresem. - Z pokorą to przyjąłem, a dziś współpracujemy.

Holland krytykowała wcześniej PO za fiasko prac nad ustawą o związkach partnerskich. Stwierdziła, że nie będzie już głosować na Platformę. - Artystom wolno więcej - podsumował europoseł. Podkreślił, że ludzie kultury są "z gruntu niezależni" i "trzeba się liczyć z tym, że mają inne podejście", jeśli korzysta się z ich poparcia.

- To jest ilustracja szerszego problemu. Dylematu, który stoi przed PO: jak być partią centrową w takim kraju jak Polska? - analizował Kamiński. - Poglądy warszawskiego salonu brane są za poglądy całego kraju. Centrowo-liberalni wyborcy uważają, że wszyscy wyborcy PO są tacy jak oni. Tak nie jest - dodał europoseł.

Pakt fiskalny? "Nie mam oporów"

Kamiński odniósł się także do wczorajszej sejmowej debaty nad przyjęciem pakty fiskalnego. - Nie mam żadnych oporów przed tym, żeby Polska była pilnowana, byśmy nie skończyli jak Grecja, Hiszpania czy Portugalia - tłumaczył europoseł, dodając, że inicjatywa ta powstała w imię bezpieczeństwa. - Ja się czuję bezpieczniej w Unii Europejskiej i w Polsce, która ma pakt fiskalny.

- Większość PiS nie tylko opowiadała się za przystąpieniem do Unii, ale głosowała za przyjęciem traktatu akcesyjnego - zauważył Kamiński. - Tam jest wyraźne zobowiązanie Polski do przyjęcia euro. Ktoś, kto w 2004 roku namawiał Polaków, by głosowali na "tak" w referendum, namawiał ich do przyjęcia euro. Dziś nie powinien tego faktu ukrywać - podkreślił eurodeputowany.

- Część środowisk prawicowych miała tendencję, by wywoływać niesłychane lęki. Nagle okazało się, że szafowanie strasznymi perspektywami kompromituje tych, którzy te przepowiednie wypowiadali - mówił Kamiński. - Ja bym apelował do tych wszystkich, którzy znowu rysują jakieś czarne scenariusze, aby się opamiętali.

DOSTĘP PREMIUM