Kto jest zagrożeniem dla Tuska? Politolog: To ze Schetyną prowadzi wojnę. Gowin tylko instrumentem

- Teraz to Tusk i Schetyna walczą na śmierć i życie, polityczne oczywiście. Jarosław Gowin jest trochę niezamierzoną ofiarą tego starcia, ponieważ stał się instrumentem w walce - ocenia dr Rafał Chwedoruk, politolog z UW. Być może dzisiaj, na spotkaniu zarządu PO, wyjaśni się przyszłość Schetyny i Gowina w partii oraz okaże się, na ile ich frakcje są silne.

W poprzedniej kadencji mieliśmy kilka grup w PO: Schetynowcy, spółdzielnia kilka szefów regionów z Cezarym Grabarczykiem na czele i ludzie od Tuska. Po aferze hazardowej Schetyna został odsunięty na drugi plan.

Po wyborach w 2011 r. spółdzielnia się rozpadła (ich ludzie mieli bardzo słabe wyniki i niewielu ich się dostało do Sejmu) i osłabiony został Schetyna (nie dostał żadnego stanowiska). Tusk miał pełną kontrolę nad partią, bo obie główne frakcje są bardzo osłabione.

Grupa Gowina kontra grupa Schetyny

Głosowania ws. aborcji, związków partnerskich pokazały, że istnieje też silna grupa konserwatystów w partii - 50-60 posłów. Spotykali się na cyklicznych spotkaniach, ale nie są samodzielną frakcją, bo są podzieleni - Raś nie lubi Gowina, i nie mają żadnego silnego lidera. Nie łączy ich właściwie nic oprócz poglądów. Mówi się, że jakby Gowin odszedł, odeszłoby z nim najwyżej dwóch posłów.

Tymczasem Schetyna stał się liderem liberalnego, lewicowego skrzydła PO, krytykuje konserwatystów i sugerował, ze Tusk może nie powinien kandydować ponownie na szefa partii.

Gowin jest niezamierzoną ofiarą starcia

Dziś Tusk na zarządzie partii chce sprawdzić, ile warci są Schetyna i Gowin. Czy któryś z nich jest dla premiera rzeczywistym zagrożeniem?

Zdaniem politologa, dr. Rafała Chwedoruka z Uniwersytetu Warszawskiego, jedynym prawdziwym zagrożeniem dla premiera jest Grzegorz Schetyna. - Od wielu miesięcy, a właściwie niemal od początku tej kadencji Sejmu trwa już nie walka, ale otwarta wojna między Donaldem Tuskiem a Grzegorzem Schetyną. Jarosław Gowin jest, nie chcę powiedzieć przypadkową, ale trochę niezamierzoną ofiarą tego starcia, ponieważ stał się instrumentem w walce - mówi Chwedoruk.

Teraz to Tusk i Schetyna walczą na śmierć i życie

Politolog wyjaśnia, że jego zdaniem poprzez Jarosława Gowina, Tusk chce zaznaczyć, że to on rządzi w partii. - Ten przeciek dotyczący ultimatum, jakie Tusk miał postawić Gowinowi [albo sam poda się do dymisji, albo zostanie wyrzucony z rządu - red.] to też jest już jakaś forma manifestowania przez Tuska swojego przywództwa w partii. Sam fakt, że dyskutuje się o tym, jest już formą politycznego nacisku - ocenia Chwedoruk.

Zdaniem politologa, Gowin nawet wychodząc z rządu może stać po stronie premiera. - Myślę, że nawet gdyby Donald Tusk uparł się przy koncepcji odsunięcia go od funkcji ministra, ba - nawet wyrzucenia z partii - niekoniecznie oznaczałoby to, że strategicznie dobra relacja Gowina z Tuskiem dobiegła kresu. Jarosław Gowin nie jest człowiekiem Grzegorza Schetyny, a wręcz przeciwnie. Wyobrażam sobie, że Gowin zająłby się np. tworzeniem takiego Ruchu Palikota po prawej stronie. Ale byłaby to partia, która w sprawach strategicznych pozostanie w swojej macierzystej formacji wierna - mówi Chwedoruk.

- Teraz to Tusk i Schetyna walczą na śmierć i życie, polityczne oczywiście. Obaj są bardzo potężnymi politykami a stawką jest kontrola nad największą partią w Polsce - dodaje politolog.

Graś: Tematem spotkania zarządu będzie m.in. sprawa Gowina

Dzisiaj po godz. 13 w kancelarii premiera zebrał się zarząd krajowy PO. Premier Donald Tusk oraz politycy z władz Platformy mają rozmawiać o bieżącej sytuacji partii oraz o kalendarzu wewnętrznych wyborów. Omówią zapewne kwestię ewentualnego wprowadzenia powszechnych wyborów przewodniczącego - szefa PO wybieraliby w takim wypadku wszyscy członkowie partii, a nie - tak jak dotychczas - Konwencja Krajowa, czyli m.in. delegaci z regionów.

Jak powiedział rzecznik rządu Paweł Graś, tematem spotkania będzie również to, co działo się wokół kwestii związków partnerskich oraz ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina (uznawanego za lidera partyjnych konserwatystów).

Z kolei według szefa klubu PO Rafała Grupińskiego zarząd nie zajmie się żadnymi kwestiami personalnymi. - Będzie normalny zarząd, będziemy rozmawiali o bieżącej sytuacji, na pewno podsumujemy ostatnie rozmowy pana premiera z posłami konserwatywnymi, ale przede wszystkim będziemy rozmawiać o wyborach w partii, o charakterze, sposobie tych wyborów, o kalendarzu tych wyborów - zaznaczył.

DOSTĘP PREMIUM