Hofman do europosła PO: Pana dzieci leczą się w Brukseli, a tutaj umierają

- Arłukowicza nie ma. Frustracja - nie tylko Jurka Owsiaka, ale obywateli - będzie narastała, jeżeli rząd nie podejmie dialogu - mówił Robert Biedroń. Z kolei Adam Hofman atakował europosła PO Jacka Protasiewicza. ?Pana dzieci leczą w Brukseli, a tutaj dzieci umierają?. Politycy w Radiu Zet dyskutowali m.in. na temat sytuacji w służbie zdrowia po śmierci 2,5-letniej Dominiki i reakcji Jurka Owsiaka na to wydarzenie.

Jerzy Owsiak ostro zareagował na wiadomość o śmierci 2,5-letniej Dominiki. Dziewczynka zmarła po tym, jak nie wysłano do niej karetki pogotowia. Lider Orkiestry zapowiedział w oświadczeniu: "Dalsze działania WOŚP na rzecz medycyny dziecięcej stoją pod znakiem zapytania".

Jerzy Owsiak: Czynnik ludzki jest nieprzewidywalny (TVN24/x-news)

"Państwo się kończy"

Poseł PiS Adam Hofman przekonywał, że konieczna jest zmiana ministra zdrowia, która kilka miesięcy temu została zablokowana przez PO. - Po trudnej sytuacji w Centrum Zdrowia Dziecka i innych instytutach, gdzie dzieci nie były leczone, postawiliśmy ultimatum ministrowi Bartoszowi Arłukowiczowi. Miało się to zmienić, nie zmieniło. Był wniosek o wotum nieufności w Sejmie. Donald Tusk i PO obronili Arłukowicza. Przy czym obronili sytuację, gdzie 2,5-letnia dziewczynka umiera, bo nie ma karetki - mówił Hofman.

- Jeśli państwo nie potrafi obronić najmłodszych obywateli, to znaczy, że się kończy, że go nie ma. Ci, którzy głosowali za Arłukowiczem, będą mieli to policzone na sądzie politycznym - zapowiedział Hofman.

"Owsiak nie chce marnowania pieniędzy"

- Mam dłuższą pamięć niż poseł Hofman. Tego typu tragedie zdarzały się przy wszystkich rządach - zwrócił uwagę doradca prezydenta Tomasz Nałęcz. Jego zdaniem trzeba sprawdzić, kto konkretnie zawinił, a nie obwiniać ministra za śmierć dziecka. - Szukałbym winnych, a nie odwoływał prezydenta czy ministra - mówił.

Wyraził też pełne zrozumienie dla oświadczenia Owsiaka: - To naturalny odruch burzenia człowieka, który dokłada wielu starań, łoży wiele pieniędzy i nie chce, by jego wysiłek się marnował.

Zdaniem europosła Jacka Kurskiego zawinił system. - Ale zło się zaczęło, zanim Arłukowicz został ministrem. Mijają właśnie dwa lata od fatalnej decyzji Platformy, żeby zlikwidować 40 proc. nocnych punktów pomocy doraźnej. Z ponad 800 instytucji zostało ponad 500. Systemowe rozwiązania leżą u podstaw tego typu tragedii. To jest filozofia zwijania państwa i wycofywania odpowiedzialności za cokolwiek - stwierdził. - Platforma zagraża życiu młodych obywateli - oświadczył.

"Brak dialogu społecznego jest widoczny wszędzie"

Robert Biedroń wskazywał, że to już nie pierwsza "frustracja Jurka Owsiaka". - Kilka tygodni temu dał jasny sygnał rzecznikowi praw dziecka, że coś jest nie tak, że powinniśmy rozmawiać. Ale dialogu znów nie nawiązano. Owsiak jest symbolem zmian, jeśli chodzi o służbę zdrowia. Warto by było, żeby Platforma Obywatelska, rzecznik praw dziecka, minister zdrowia usiedli do stołu. Także z organizacjami pozarządowymi - sugerował poseł Ruchu Palikota.

Biedroń ubolewa jednak, że minister zdrowia zniknął. - Arłukowicza nie ma. Jest ministrem widmo. Ta frustracja, nie tylko Jurka Owsiaka, ale obywateli będzie narastała, jeżeli rząd nie będzie podejmował dialogu ze społeczeństwem. W drastycznych przypadkach, tak jak teraz wychodzi to jaskrawo. Ale są nie tylko takie przypadki. Brak dialogu społecznego jest widoczny wszędzie - skwitował.

"Arłukowicz schował się w norze"

Podobnie pretensje do Arłukowicza ma też poseł SLD Jerzy Wenderlich. - Niech minister zajmie się pracą. Kiedy nie miał odpowiedzialności, potrafił znaleźć kamery, ludzi, był ofensywny. Teraz kiedy ma odpowiedzialność olbrzymią, schował się gdzieś w norze. Nawet premier nie potrafi go z niej wygonić, żeby coś publicznie objaśnił - mówił.

Z kolei europoseł PO Jacek Protasiewicz oburzał się wcześniejszymi wypowiedziami Hofmana i Kurskiego. Jego zdaniem świadczą o żerowaniu na śmierci dziecka. - Niech dalej czyta wPolityce.pl, niech panu ustawiają w mózgu myśli, ale niech pan przyzwoitość zachowa - apelował do Kurskiego.

- Pana dzieci leczą w Brukseli, a tutaj dzieci umierają - atakował Hofman.

- W Polsce się leczą, pan kłamie. Jest pan obrzydliwy i nawet nad śmiercią dziecka nie potrafi pan przejść z godnością - odpowiedział Protasiewicz. - Niech pan to zrozumie! Na tym nie zbudujecie żadnego procentu! - mówił eurodeputowany PO.

Zdaniem Protasiewicza cała sprawa nadaje się do rzecznika dyscypliny lekarskiej. - To odpowiedzialność lekarza, a nie ministra i państwa.

DOSTĘP PREMIUM