Jarosław Wałęsa o słowach ojca: Złapałem się za głowę

- Te słowa paść nie powinny. To, co powiedział nasz ojciec, nie było oficjalną deklaracją naszej rodziny. Muszę z nim porozmawiać - przyznał w RMF FM Jarosław Wałęsa, odnosząc się do ostatnich słów swojego ojca na temat gejów. Były prezydent wywołał burzę wypowiedzią, że geje w Sejmie powinni zajmować ostatnią ławkę albo ?siedzieć za murem?.

- Kategorycznie powiem - zaczął europoseł PO Jarosław Wałęsa. - Z ojcem się nie zgadzam. Chciałbym porozmawiać z nim na ten temat. Powiem mu, że żyjemy już w innym świecie - obiecał.

"Wszyscy wiemy, że on jest trudnym rozmówcą"

- Wszyscy znamy mojego ojca i wiemy, że jest trudnym rozmówcą. Jeżeli wydaje mu się, że ma w czymś rację, to trudno będzie go przekonać. Ja mam nadzieję, że z całą rodziną usiądziemy i wyciągniemy z tego wnioski. Każdy ma prawo być konserwatystą. Ja po części rozumiem, jak mój ojciec mówi o paradach równości, że nie chce widzieć tych gołych, czy prawie gołych ludzi całujący się na ulicach. Ma do tego prawo. To nie są nawet kwestie moralne, tylko estetyczne. Ale też nie powinien zabraniać, czy zakazywać ludziom swoich reprezentacji w Sejmie - tłumaczył eurodeputowany.

A jak polityk Platformy zamierza przekonać ojca do zmiany poglądów? - To, co on robił, czyli walczył o wolność, a teraz mamy naturalną progresję tego, co robił. Choć wszyscy wiemy, że mój ojciec jest trudnym rozmówcą - przyznał.

"Ojciec potrafi wyciągać wnioski"

Zdaniem europosła PO "dobrze by było, gdyby [Lech Wałęsa - red.] miał teraz problemy na Zachodzie". Skoro nie chce słuchać głosów w kraju, może jego koledzy nobliści przekonają go, że nie ma do końca racji - mówił Wałęsa.

- Mój ojciec potrafi wyciągać wnioski, uczyć się na błędach - dodał.

Czy Jarosław Wałęsa popiera związki partnerskie? - Nie chcę, ale muszę o tym rozmawiać. Powinniśmy uregulować tę kwestię, bo dyskusja robi się już dziecinna. Tata mówi, że geje powinni siedzieć w ostatnim rzędzie, Palikot od razu deklaruje, że posadzi ich w pierwszym. Powinniśmy unikać takiej dziecinady - apelował.

"Mniejszość wchodzi na głowę"

Lech Wałęsa w piątek w TVN24 powiedział, że homoseksualiści "muszą wiedzieć, że są mniejszością, i do mniejszych rzeczy się przystosować". - Doprowadziliśmy do tego, że ta mniejszość wchodzi na głowę większości - przekonywał.

Dopytywany, czy homoseksualista powinien siedzieć w ostatniej ławie w Sejmie, odparł: - Oczywiście, że tak. Jak sprawiedliwość, to sprawiedliwość. (...) A nawet jeszcze za murem. Jestem demokratą w 100 procentach, ale nie żeby jeden procent wchodził mi na głowę.

Jak mówił, homoseksualiści nie powinni jemu i "jego wnukom zawracać głowy".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM