Popełnił "faux pas", "wywołał oburzenie" - zagraniczne media o wypowiedziach Wałęsy

"Zaryzykował zniszczenie swojego dziedzictwa", "to było faux pas" - tak zagraniczne media opisują kontrowersyjne słowa Lecha Wałęsy na temat homoseksualistów. Dziennikarze przypominają jednocześnie, że były prezydent Polski nie pierwszy raz wyraża opinię, która nie spotyka się z powszechną aprobatą

"Lech Wałęsa: aktywista, elektryk, prezydent, laureat Nagrody Nobla... homofob?" - brzmi tytuł artykułu w brytyjskim serwisie Independent.

"On jest ikoną demokracji, skutecznie rzucił wyzwanie represyjnemu reżimowi komunistycznemu i został pierwszym Prezydentem Polski. Ale laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Lech Wałęsa, zaryzykował zniszczenie swojego dziedzictwa, atakując homoseksualistów" - pisze Independent i przypomina słowa byłego prezydenta wypowiedziane podczas piątkowego wywiadu w TVN24.

Serwis zauważa, że wypowiedź Wałęsy wywołała ostre reakcje i cytuje m.in. Monikę Olejnik, która oskarżyła go o zhańbienie Nagrody Nobla.

Nie pierwszy raz wypowiada się kontrowersyjnie

Niemiecki "Der Spiegel" nazywa zaś piątkowe wystąpienie Wałęsy "faux pas" i stwierdza, że nie pierwszy raz słowa byłego prezydenta spotykają się z brakiem akceptacji.

"Guardian" przypomina z kolei, że Wałęsa jest konserwatywnym katolikiem, który nigdy nie opowiadał się za postępowymi poglądami w kwestiach społecznych. "Wałęsa nie uczestniczy już aktywnie w polskim życiu politycznym, choć często udziela wywiadów i wyraża swoją opinię na temat bieżących spraw" - zaznacza gazeta i wyjaśnia, że właśnie podczas komentowania tematu związków partnerskich padły kontrowersyjne słowa.

Sprawę słów byłego prezydenta opisuje także serwis TVNZ , który zauważa, że "Wałęsa wywołuje oburzenie antygejowskimi wypowiedziami".

Homoseksualiści do ostatniej ławy w Sejmie

Lech Wałęsa w piątek w TVN24 powiedział, że homoseksualiści "muszą wiedzieć, że są mniejszością, i do mniejszych rzeczy się przystosować". - Doprowadziliśmy do tego, że ta mniejszość wchodzi na głowę większości - przekonywał. Dopytywany, czy homoseksualista powinien siedzieć w ostatniej ławie w Sejmie, odparł: - Oczywiście, że tak. Jak sprawiedliwość, to sprawiedliwość. (...) A nawet jeszcze za murem. Jestem demokratą w 100 procentach, ale nie żeby jeden procent wchodził mi na głowę. Jak mówił, homoseksualiści nie powinni jemu i "jego wnukom zawracać głowy".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM