"Aniołek" Kaczyńskiego odchodzi z PiS. Klejnowska: "Nie mówię żegnam, a do zobaczenia"

Ilona Klejnowska, oskarżana przez posłów Solidarnej Polski o "omotanie" ich działacza i wyciąganie od niego tajnych projektów, odchodzi z partii. - Dziękuję politykom, dziennikarzom, największemu nauczycielowi politycznemu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Przede mną nowe wyzwania. Nie mówię "żegnam", a "do zobaczenia" - napisała na swoim profilu na Facebooku.

- W pewnym momencie płótna zaczęły stawać się areną wystąpień(...) to co działo się na płótnie nie było obrazem lecz wydarzeniem." Dziękuję wszystkim tym,którzy przez ostatnie 6lat zamalowywali moje płótno (czyt.życie) w wydarzenia.Dziekuje politykom tym z PiS ale też tym z innych ugrupowań,dziennikarzom,operatorom,koleżankom i kolegom z klubu i tym z siedziby PiS,najwiekszemu nauczycielowi politycznemu Jarosławowi Kaczyńskiemu i wszystkim tym których poznałam w "gmachu".Dziękuję.Przede mną nowe wyzwania i egzaminy,dalsze zamalowywanie płótna.Nie mówię żegnam a do zobaczenia... [pisownia oryginalna - red.] - napisała Klejnowska na swoim profilu na Facebooku.

To pokłosie "afery szpiegowskiej", jaka nawiedziła ostatnio nasz Sejm. W zeszłym tygodniu tygodnik "Wprost" napisał , że Ilona Klejnowskiej, działaczka PiS, miała - według polityków Solidarnej Polski - omotać jednego z działaczy tej partii, Mariusza Łuszczka. Wszystko po to, by ten dostarczał Klejnowskiej dokumenty ziobrystów. Dzięki temu PiS miał szybciej organizować konferencje i podbierać pomysły Solidarnej Polski.

"Damscy bokserzy, nie zostawimy tak tego"

Klejnowskiej na konferencji prasowej bronił prezes PiS Jarosław Kaczyński i Adam Hofman . - Z Ziobrą jest tak: miał być delfinem, chciał być rekinem, a został leszczem. Będę występował w obronie zaatakowanej przez tych facetów, damskich bokserów, pracownicy mojego biura Ilony Klejnowskiej - mówił Hofman.

Odejście działaczki nie powinno być zaskoczeniem. Dziennikarze tygodnika "Wprost" napisali tydzień temu, że po tym, jak sprawa wynoszenia dokumentów wyjdzie na jaw, Klejnowska odejdzie z polityki. Kilka lat ma "przezimować" w jakiejś agencji PR-owskiej, by potem wrócić do Prawa i Sprawiedliwości.

DOSTĘP PREMIUM