Spółka upada, ale ludzie PSL zatrudniają znajomych. Z sowitą pensją

Związany z ludowcami syndyk miał korzystnie sprzedać majątek spółki, ale zatrudnił w niej znajomego z PSL, za miesięczną pensję 20 tys. zł - informuje ?Rzeczpospolita?.

Chodzi o Krzysztofa Gołębia, warszawskiego prawnika z wpływami u najwyższych władz PSL. Do upadającej spółki Poldim zatrudnił on brata Władysława Łukasika, "bohatera taśm PSL" i prezesa Agencji Rynku Rolnego - Tadeusza Łukasika.

Poldim jest w stanie upadłości. Jego długi sięgają ponad 100 mln zł, a ze złożonego w sądzie sprawozdania wynika, że w ostatnim okresie rozliczeniowym (kwiecień 2012 r.) spółka wygenerowała niewielki zysk w wysokości 605 tys. zł.

Krzysztof Gołąb, który zajmuje się sprzedażą majątku Poldim, we wrześniu wymienił członków rady nadzorczej Poldim-Mosty i odwołał wiceprezesa ds. finansowania. Na jego miejsce zatrudnił jednak, na trzyletnią kadencję, Tadeusza Łukasika. Jak wynika z akt sądowych, otrzymuje on pensję w wysokości około 20 tys. zł miesięcznie. Mimo prób "Rzeczpospolitej" nie udało się uzyskać od Gołębia komentarza do tego tematu.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" >>

DOSTĘP PREMIUM