Roman Giertych w TOK FM: Zostałem napadnięty. ''Dzisiaj w nocy ktoś napadł na mój dom. Wszedł do pokoju mojej córki. Nie daruję''

- Pierwszy raz w życiu miałem napad na dom - zdradził w TOK FM Roman Giertych, znany prawnik. Kandydat do Senatu ogłosił też, że wyznacza nagrodę - 10 tys. zł za pomoc w ustaleniu sprawców.

Giertych powiedział w rozmowie z Piotrem Kraśką w Poranku TOK FM, że do godz. 4 w nocy siedział z policją. Dlaczego? - Pierwszy raz w życiu miałem napad na dom - przyznał. Zdradził, że doszło do niego o godz. 20 i że sprawca wdarł się do pokoju jego małej córki.

Prawnik ogłosił też, że jak tylko będzie w stanie, to opublikuje zdjęcia z monitoringu i wyznacza 10 tys. zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy.

Z kolei rzecznik otwockiej policji kom. Jarosław Sawicki potwierdził, że otrzymano dziś zgłoszenie o napadzie na dom w Józefowie. Potwierdził też, że funkcjonariusze wykonali na miejscu zdarzenia podstawowe czynności i przekazali sprawę wydziałowi kryminalnemu stołecznej policji.

''Weszli do pokoju mojej córki. Nie daruję''

- Spłoszyłem sprawcę. Spłoszyłem ich w chwili, kiedy wchodzili do pokoju mojej małej córeczki, dwuletniej Alicji - opowiadał Giertych. Mecenas podał szczegóły, które zna z monitoringu: sprawcy weszli przez ogrodzenie, dalej przez garaż i okno.

- Nie daruję im, że weszli do pokoju małej Alicji. Myślę, że teraz wszystkie groźby, którymi mnie raczono przez te wszystkie lata, teraz dokładnie zanalizuję. Wyznaczam też 10 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże mi ustalić sprawcę - dodał.

Zdaniem Giertycha, widać, że sprawcy byli dobrze przygotowani.

"Nie będę jakoś specjalnie przestrzegał ich dóbr osobistych"

- Mam nadzieję, że dzisiaj uda się na tyle to obrobić (zdjęcie z monitoringu - red.), że będę mógł to opublikować - kontynuował prawnik. Zastrzegł, że zdjęcie należy do niego, więc może to zrobić. - To jest moje zdjęcie i nie będę przestrzegał dóbr osobistych sprawcy napadu rabunkowego bądź próby porwania.

Informację o publikacji wizerunku włamywaczy Giertych potwierdził też na antenie TVN 24. Jak mówił, włamania dokonało najprawdopodobniej 3 mężczyzn. Byli dobrze przygotowani, widać było, że znają zwyczaje domowników, relacjonował Giertych. Według adwokata, z domu zginęło wiele cennych przedmiotów - m.in. pamiątkowa bizuteria. Mecenas zasugerował jednak, że rabunek nie był głównym motywem działania włamywaczy.

DOSTĘP PREMIUM