"Daliśmy się zaskoczyć przez hałaśliwą mniejszość. Pamiętajmy, że na PiS zagłosowało 19 proc. uprawnionych"

"Zamiast się dziwić, że zwycięska partia robi użytek ze zdobytej pełnej niemal władzy, lepiej wziąć się za robotę" - przekonuje na blogu na Polityka.pl Edwin Bendyk.

Bendyk na Polityka.pl przekonuje, że nastąpiło przebudzenie w polskiej polityce. M.in. dlatego, że "daliśmy się zaskoczyć przez hałaśliwą i zdeterminowaną mniejszość", czyli Prawo i Sprawiedliwość, na które głos oddało 19 proc. uprawnionych do głosowania.

"Teraz zamiast się dziwić, że zwycięska partia robi użytek ze zdobytej pełnej niemal władzy, lepiej wziąć się za robotę" - przekonuje dziennikarz, dodając zaraz, że teraz - w przeciwieństwie do 2005 roku - nie istnieje "gotowa alternatywa programowa, wyrażająca się w projekcie politycznym wystarczająco silnym, by ten program unieść".

Demony ksenofobii

Zdaniem Bendyka nie ma już powrotu do narracji o sukcesie polskiej transformacji. Jest za to "narracja okrągłostołowego oszustwa i postkomunistycznej zdrady, jaka teraz wzięła górę, wzmacniana jeszcze demonami ksenofobii i narodowego, antyeuropejskiego uniesienia".

Publicysta tygodnika "Polityka" zauważa, że potrzeba dzisiaj nowej opowieści, która połączy tych, którzy popierają wolność i różnorodność, z tymi, "o których zapomnieliśmy" w ostatnich latach.

DOSTĘP PREMIUM