Wielowieyska: Sytuacja, w której państwem rządzi król Jarosław I "Deweloper", jest nie do zaakceptowania

- Wielu publicystów kupuje opowieść PiS, że jak to fantastycznie, że Kaczyński jest biznesmenem. Nie, to nie jest fantastyczne. Bo działalność biznesowa to jedno, a działalność polityczna to drugie. Kropka - tak Dominika Wielowieyska podsumowała linię obrony Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Politycy PiS, oraz sympatyzujący z nimi dziennikarze, przekonują, że w publikacjach "Gazety Wyborczej" nie ma nic, co stawiałoby prezesa Jarosława Kaczyńskiego w złym świetle. Bo nie ma nic złego w tym, że prezes najbardziej wpływowej partii angażuje się w projekty biznesowe.

Czytaj też: Taśmy wg PiS: Kaczyński w rozmowie ujawnia brutalną prawdę o Warszawie zarządzanej przez PO>>>

- Gdy słyszałam wicepremiera Jarosława Gowina, który jak fantastycznie, że prezes zna się na biznesie, to muszę powiedzieć... nie mogłam uwierzyć. Otóż sytuacja, w której państwem rządzi król Jarosław I "Deweloper", jest nie do zaakceptowania - komentowała Dominika Wielowieyska

Gospodyni Poranka Radia TOK FM przypomniała, że w Polsce obowiązują przepisy, które zakładają finansowanie działalności partyjnej z budżetu państwa (w formie dotacji i subwencji - red.). Takie przepisy uchwalono - obok ustaw antykorupcyjnej i lobbingowej - by zapobiegać nadużyciom. Sytuacjom, jak oceniła Wielowieyska, z którymi mamy do czynienia w przypadku biznesów firmowanych przez prezesa PiS-u.

Taśmy Kaczyńskiego. Prezes państwowego banku rozmawia

- Politycy nie mogą zajmować się biznesem, na dodatek z udziałem państwowego banku. To jest patologia. A Polska znalazła się w takim punkcie, że tę patologię uznajemy za normę. To jest coś strasznego - oceniła dziennikarka.

Według opublikowanych dziś przez "GW" informacji, w jednej z 20 rozmów Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem brał udział prezes Pekao SA. Nie było to jedyne spotkanie Austriaka z Michałem Krupińskim, który karierę w spółkach państwowych robi dzięki protekcji Zbigniewa Ziobry. Wcześniej, przypomnijmy, szefował PZU.

Pekao SA. zgodziło się na udzielenie dwóch kredytów, o które występował spowinowacony z Jarosławem Kaczyńskim Birgfellner.

- Powinniśmy się zastanowić nad tym, że wielu publicystów kupuje opowieść PiS, że jak to fantastycznie, że Jarosław Kaczyński jest biznesmenem. Nie, to nie jest fantastyczne, bo działalność biznesowa to jedno, a działalność polityczna to drugie. Wykorzystywanie swoich wpływów politycznych do załatwiania biznesów jest niedopuszczalne, sprzeczne ze standardami cywilizowanego państwa demokratycznego - podsumowała Dominika Wielowieyska w Poranku Radia TOK FM.

Czytaj też: Czym zajmuje się spółka Srebrna z "taśm Kaczyńskiego"?>>>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

DOSTĘP PREMIUM