"To wejdzie do historii Polski jako czarny styczeń". Miesiąc wielkich emocji w polityce

- Dobrze, że skończyło się coś, co wejdzie do historii Polski jako czarny styczeń - w taki sposób dr Paweł Kowal podsumował miniony miesiąc w polskiej polityce. Goście Wyborów w TOKu rozmawiali też o "taśmach Kaczyńskiego"
Zobacz wideo

Debatę polityków programie Wybory w TOKu zdominowała kwestia "taśm Kaczyńskiego". Sprawę powiązań prezesa PiS ze spółką Srebrna i jego udział w negocjacjach dotyczących budowy przez tę spółkę wieżowców w Warszawie opisała "Gazeta Wyborcza". Dziennik ujawnił też taśmy, na których słychać szczegóły rozmów o planowanych inwestycjach Srebrnej.

Politycy komentowali też to, że Jarosław Kaczyński oficjalnie nie odniósł się do tych informacji. Wysyła tylko wezwania przedsądowe i oczekuje przeprosin. - Milczenie Kaczyńskiego pokazuje, że nie ma strategii. Sprawa została wyceniona jako super poważna i nie wiadomo, co z nią zrobić – mówił dr Paweł Kowal z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.

Piotr Apel z Kukiz'15 ocenił, że przez tę sprawę wielu wyborców może mieć problem. - Bo do tej pory słyszeli, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. A teraz okazuje się, że prezes partii uczestniczy w robieniu pieniędzy dla polityków. To może zaszkodzić PiS - podkreślał Apel.

Paweł Rabiej, wiceprezydent Warszawy i polityk Nowoczesnej, mówił, że "narracja o uczciwości i naprawianiu Polski kończy się w smutny sposób". - Pękła ta bańka, że PiS i prezes są krystalicznie uczciwi – podsumowywał Rabiej.

Róża Thun, europosłanka PO, stwierdziła, że cała sytuacja jest "bardzo niebezpieczna". - Ta wielość wątków i powiązań może pozostawić osąd, że polityka to bagno.To może zniechęcić ludzi do udziału w polityce – mówiła Thun.

Profesor Andrzej Stanisławek, senator klubu PiS, ripostował, że w tym kontekście należy oddać głos obywatelom. - To społeczeństwo, głosując w najbliższych wyborach do europarlamentu, oceni te taśmy – komentował polityk Porozumienia.

Jednak styczeń 2019 roku to nie tylko "taśmy Kaczyńskiego". Cały miesiąc w polskiej polityce był bardzo burzliwy. Mieliśmy między innymi awanturę o zapisy w ustawie o przemocy domowej, aferę z wynagrodzeniami współpracowniczek szefa NBP Adama Glapińskiego, spór o odstrzał dzików czy zatrzymanie byłego rzecznika MON Barłomieja M. - Dobrze, że skończyło się coś, co wejdzie do historii Polski jako czarny styczeń. Pojawiły się takie informacje, które - na poziomie ogólnych percepcji - rujnują ludziom w głowach. Druga dekada stycznia to były rzecz absolutnie traumatyczna, czyli zamordowanie Pawła Adamowicza. Potem wyborcy dostali wiadomość, że wszystko jest poprzerastane, ten styk biznesu i polityki, a powinna być wyraźna granica - komentował dr Paweł Kowal.

Jak dodawał, "tych informacji, które są szalenie poważne i niemożliwe do zweryfikowania przez zwykłego obywatela, jest bardzo dużo". - Chodzi też o to, co się stało w styczniu z opinią publiczną w Polsce i jakie to będzie miało skutki. Podtrzymuję swoją tezę, że za kilka miesięcy będziemy mieli poważne zmiany na scenie politycznej – ocenił były wiceminister spraw zagranicznych.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • O czym świadczą "taśmy Kaczyńskiego"?
  • Skutki zeznań mecenasa Nowaczyka
  • Co zdziała Koalicja Europejska?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM