"Palikot bis", "odgrzewany kotlet". Politycy krytykują propozycję Biedronia

Politycy nie szczędzą krytyki pod adresem Roberta Biedronia i jego partii i nie są skłonni do pozytywnych komentarzy. Porównują go do Palikota i nazywają "odgrzewanym kotletem".

- To taki "Palikot bis" - powiedział wicepremier Jarosław Gowin w poniedziałek w Kielcach. - Inicjatywa nastawiona jest na pogłębianie polaryzacji polskiego społeczeństwa” - ocenił, odnosząc się tym do kwestii światopoglądowych podniesionych przez Biedronia. - Te kwestie, które Polaków bardzo dzielą. To już wyborcy muszą zdecydować o tym, czy warto stawiać na tematy, które nas dzielą, czy raczej warto szukać tego, co łączy. Widać, że inicjatywa Roberta Biedronia nastawiona jest na pogłębianie polaryzacji polskiego społeczeństwa - dodał wicepremier. A wyprowadzenie religii ze szkół nazwał tematem zastępczym. 

Czytaj też: Skąd Wiosna Biedronia weźmie pieniądze na obietnice? Piechna-Więckiewicz: Sam rozdział od Kościoła to 3 mld zł

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Apel z ugrupowania Kukiz 15. - Na samym początku była piosenka “Ale to już było” i to jest chyba najlepiej oddająca piosenka to co zaproponował Biedroń. To już było. To było wtedy, kiedy powstawała najpierw partia Palikota, później część tych postulatów przejęła Nowoczesna, teraz ruch Biedronia. Pytanie, czy wyborcy dadzą się nabrać na pewien odgrzewany kotlet - powiedział naszemu reporterowi.

Marcin Kierwiński, PO z kolei krytykuje małą wolę koalicyjną Roberta Biedronia. - Zbyt wielka chęć ustawiania się w polityce jako podmiot, który nie ma zdolności do rozmowy z innymi. Ja wolę, żeby pan Robert Biedroń, który jednak jest politykiem opozycyjnym jednak myślał bardziej w kategoriach zbudowania wspólnego frontu, który pokona PiS - wyjaśnia. 


W niedzielę w Warszawie Biedroń zainaugurował działalność swej partii o nazwie "Wiosna". Zapowiedział m.in. powołanie komisji sprawiedliwości i pojednania do rozliczenia tych, którzy łamali konstytucję, odpartyjnienie spółek skarbu państwa, likwidację Rady Mediów Narodowych, przygotowanie ustawy o jawności i zasadach wynagrodzeń w sektorze publicznych oraz wprowadzenie prawa do aborcji na żądanie do 12. tygodnia, likwidację Funduszu Kościelnego, wycofanie religii ze szkół, renegocjację konkordatu, a także zamknięcie kopalni węgla do 2035 r. Według Biedronia, wszystkie przedstawione przez niego propozycje będą kosztowały ok. 35 mld zł.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu

DOSTĘP PREMIUM