Czy Biedroń przyciągnie nowych wyborców? Trzaskowski: Jeśli mu się nie uda, będziemy walczyć o ten sam kawałek tortu

Rafał Trzaskowski powiedział w TOK FM, że oglądał migawki z konwencji założycielskiej partii Wiosna. - Mam nadzieję, że wszystko, co robi Robert Biedroń, jest nakierowane głównie na to, by pozyskiwać nowych wyborców - stwierdził prezydent Warszawy.
Zobacz wideo

Jednym z tematów, które w rozmowie z politykiem poruszył Piotr Kraśko, była nowa partia Roberta Biedronia.

- W pana mieście zrodziła się Wiosna na Torwarze. Czy oglądał pan konwencję? - zapytał Piotr Kraśko. Rafał Trzaskowski odpowiedział, że widział migawki. - Duża energia. Zawsze jest ten efekt nowości, mimo że Robert Biedroń nie jest politykiem nowym - stwierdził prezydent Warszawy.

Następnie odniósł się do krytycznych wypowiedzi przewodniczącego Wiosny o PO.

- Mnie trochę smuci to postponowanie Platformy Obywatelskiej, opowiadanie, że trzeba nas złożyć do grobu razem z PiS-em. To nie jest sympatyczne. Uważam, że po stronie opozycyjnej naprawdę nie powinniśmy się kłócić między sobą - ocenił Rafał Trzaskowski.

Polityk zaczął się głośno zastanawiać nad tym, czy lider Wiosny pozyska nowych wyborców. - Mam nadzieję, że wszystko, co robi Robert Biedroń, jest nakierowane głównie na to, by pozyskiwać nowych wyborców. Jeżeli mu się to uda, to w pewnym sensie cała opozycja na tym skorzysta. Natomiast jeżeli mu się nie uda, to gorzej, bo będziemy walczyć o ten sam kawałek tortu - powiedział polityk PO.

Czytaj też: Sławomir Neumann (PO) o Wiośnie Biedronia: Małe ugrupowania mogą służyć drugiej kadencji PiS

Dodał, że wydaje się, iż lider Wiosny traktuje wybory do Parlamentu Europejskiego mało poważnie, bo podczas konwencji nie akcentował kwestii dotyczących polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a poza tym zapowiada, że nie obejmie mandatu w wypadku wygranej w jesiennych wyborach do Sejmu. 

- Jeśli chodzi o politykę europejską, to nie widzę specjalnych różnic między nami a nową partią. Robert Biedroń będzie się musiał nagimnastykować, żeby pokazać, że my jesteśmy tak samo źli, jak PiS, bo niestety te akcenty pobrzmiewają w jego wystąpieniach cały czas - powiedział Rafał Trzaskowski.

Platforma i Wiosna: różnice programowe

Piotr Kraśko odniósł się do kwestii programu politycznego. - W paru sytuacjach Robert Biedroń mówi coś, czego Platforma nie ma odwagi lub nie chce powiedzieć, albo obawia się, że straciłaby jakąś część poparcia. Na przykład ws. relacji Państwo - Kościół mówi jasno: opodatkujmy tacę, renegocjujmy konkordat, legalna aborcja do 12 tyg. ciąży. Czy to są hasła, pod którymi Platforma by się podpisała, czy nie? - zapytał Piotr Kraśko.

- Nie, cała Platforma nie podpisałaby się pod tymi hasłami, dlatego, że my jesteśmy partią bardzo różnorodną - odparł Rafał Trzaskowski. - Zawsze jest ten sam problem a propos wyrazistości. Jeżeli się celuje w 6, 7, 8 proc. (poparcia - red.), jest się nową partią, to można być niesłychanie wyrazistym i mówić dokładnie to, czego chce dwóch czy trzech polityków, którzy tę partię prowadzą. Jeżeli się buduje partię na 30, 40 proc., naturalnym jest to, że są różne poglądy - ocenił prezydent Warszawy.

- Jeżeli mnie pan pyta o związki partnerskie, to tutaj jest absolutnie klarowne stanowisko Platformy Obywatelskiej: na tak. Jeżeli mnie pan pyta o kwestie dotyczące choćby religii w szkołach, my w Warszawie podjęliśmy przy kumulacji roczników dyskusję, żeby ograniczyć lekcje religii do jednej (tygodniowo - red.). Od czegoś trzeba zacząć: od tego, żeby była na pierwszej lub ostatniej lekcji. Natomiast rzeczywiście w tych kwestiach światopoglądowych nie jesteśmy dogmatyczni - powiedział Rafał Trzaskowski.  

Czytaj też: "Zaczął słabo, jak teleewaneglista. Ale rozkręcił się". Komentarze po konwencji Wiosny Biedronia

Piotr Kraśko zauważył, że wyborca głosujący na partię chce mieć jasność, jak ona z kolei zagłosuje w parlamencie. - No właśnie nie, to proszę inaczej (głosować - red.). Proszę głosować na konkretne osoby - zaapelował polityk PO. Argumentował, że dzięki temu posłowie będą walczyć o to, by ich partia miała stanowisko bardziej odpowiadające ich światopoglądowi. - Na tym polegają wybory: głosujemy na konkretnych ludzi. I teraz można wybrać kogoś w Platformie Obywatelskiej o bardziej konserwatywnych poglądach i można wybrać kogoś o poglądach bardziej liberalnych - stwierdził prezydent Warszawy.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj podcastu!

Co z pieniędzmi, które rząd PiS obiecał na metro w Warszawie?

Co się zmieni w stolicy ws. parkingów podziemnych?

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM