"Taśmy Kaczyńskiego". "Wyborcza" publikuje fakturę dla Srebrnej, wystawioną przez austriackiego biznesmena

"Gazeta Wyborcza" dotarła do faktury, jaką za usługi dla spółki Srebrna, wystawił Gerald Birgfellner. O tym, że zobowiązania nie będą uregulowane, co wiemy z wcześniejszych ustaleń "GW", informował austriackiego biznesmena sam Jarosław Kaczyński.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że austriacki biznesmen Gerald Birgfellner - a konkretnie jego spółka Nuneaton, powołana specjalnie do sprawy budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy - wystawił spółce Srebrna fakturę na kwotę ponad 1,5 mln złotych.

Miał być to jeden z czterech rachunków wystawionych przez austriackiego biznesmena. - Przedstawiciele Srebrnej (bez Jarosława Kaczyńskiego, bo leżał wówczas w szpitalu -red.) pytali, o co mu w ogóle chodzi, czego właściwie chce. Dziwili się, że oczekuje jakiejkolwiek zapłaty. Austriak usłyszał, że "nie dostanie ani złotówki", bo jest "oszustem" oraz "kłamcą" - pisze "Wyborcza".

Czytaj też: Czym zajmuje się spółka Srebrna z "taśm Kaczyńskiego"?>>>

"Taśmy Kaczyńskiego". Praca bez zapłaty

Politycy Prawa i Sprawiedliwości, stając w obronie prezesa Kaczyńskiego, przekonywali, że Austriakowi nie można było zapłacić, skoro nie było żadnych dokumentów dotyczących ew. pracy, którą wykonał.

Pełnomocnicy Birgfellnera Jacek Dubois i Roman Giertych zapewniali, że biznesmen, a prywatnie powinowaty Jarosława Kaczyńskiego, wystawiał faktury. Teraz jedną z faktur  opublikowała "GW".

Pierwsza publikacja dotycząca "taśm Kaczyńskiego" ukazała się 29 stycznia. Z ustaleń "Wyborczej" wynika, że prezes Prawa i Sprawiedliwości intensywnie angażował się w biznesowy projekt firmowany przez spółkę Srebrna. Chodzi o budowę dwóch wieżowców na działce, która przed laty trafiła w ręce Porozumienia Centrum, poprzednika Prawa i Sprawiedliwości.

Opozycja domaga się, by sprawą zajęła się prokuratura i CBA. Dwa dni temu dowiedzieliśmy się, że Centralne Biuro Antykorupcyjne nie widzi powodów, by zająć się sprawą oświadczeń majątkowych Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS-u jest posłem zawodowym, więc zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie powinien prowadzić innej działalności, bez informowania o tym.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM