Taśmy Kaczyńskiego będą "najskuteczniejszą" aferą? "Nawet elektorat PiS ma kłopot z tym, co się stało"

Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej" mówił w TOK FM, że dla wyborców, którzy głosowali na PiS ze względu na obietnicę naprawy sfery publicznej tzw. taśmy Kaczyńskiego mogą być bardzo istotne.
Zobacz wideo

"Gazeta Wyborcza" ujawniła fakturę, jaką austriacki biznesmen, Gerald Birgfellner, miał wystawić spółce Srebrna. Trzy inne zostały przekazane prokuraturze, ponieważ biznesmen uważa, że Jarosław Kaczyński go oszukał. Austriak miał wykonać prace, m.in. projekt, pod budowę planowanego przez Jarosława Kaczyńskiego wieżowca. Budynek miał stanąć na działce przy ulicy Srebrna, jednak jak informuje "GW", z powodu wyborów samorządowych w Warszawie, prezes PiS miał się wstrzymać z jego budową. 

Zdaniem Zuzanny Dąbrowskiej z "Rzeczpospolitej" ważne jest, że zobowiązanie spółki Srebrna wobec Austriaka przyjęło formę rachunku za wykonaną pracę. - Do tego trzeba się odnieść - podkreśliła, tłumacząc, że spółka Srebrna ma teraz dwa wyjścia. Jednym z nich będzie twierdzenie, że faktura nigdy nie została jej przedstawiona. - Albo może powiedzieć, że gdzieś ta faktura jest i wtedy to zmienia zupełnie sytuację. O wiele trudniej udawać, że się nic nie stało, jak taki konkretny kawałek papieru znalazł się na stole - wyjaśniała dziennikarka.

Potencjał najskuteczniejszej afery w historii?

Michał Sutowski z "Krytyki Politycznej" przypomniał przeprowadzony przez Kantar Millward Brown na zlecenie TVN sondaż, w którym 65 proc. respondentów uznało rozmowy ujawnione przez "Gazetę Wyborczą" za niewłaściwe. - Co ciekawe to dotyczyło także elektoratu PiS. Gdyby się okazało, że 40 procent uważa to za coś skandalicznego (w sondażu 36 proc. respondentów wskazało, że Jarosław Kaczyński zdecydowanie nie powinien prowadzić takich rozmów - red.), a połowa z nich uznaje to za powód, by na PiS nie zagłosować lub przenieść na kogoś innego głos, albo zostać w domu, to w moim przekonaniu taki efekt mógłby się okazać dla PiS zabójczy. To byłaby jedna z "najskuteczniejszych" politycznie afer w polskiej historii - stwierdził publicysta. 

Czytaj też: Lewicka odpytała prof. Zybertowicza z jego doktoratu o Marksie. "Gdy przyszedł czas próby sprostałem jej"

Komentator Poranka Radia TOK FM zwrócił także uwagę na to, że odpowiedzi akceptujących tego typu zachowanie było bardzo niewiele: 6 procent respondentów stwierdziło, że prezes PiS zdecydowanie może prowadzić takie rozmowy, a 12 procent uznało, że raczej może je prowadzić. 

- To pokazuje, że nawet twardy elektorat PiS ma wyraźny kłopot z tym, co się stało. To może być wstrząs, który na dłuższą metę może powodować, że motywacje (przy głosowaniu - red.) nie będą tak bardzo rozstrzygnięte - stwierdził Sutowski.

"Aspekt etyczny nie pozostawia wątpliwości"

Prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, podkreślił, że sprawa rachunku za usługi ma dwa wymiary: prawny, o którym nie ma jeszcze dostatecznie dużo informacji, oraz etyczny, który "nie pozostawia najmniejszych wątpliwości". 

- Prezes partii, nieumocowany formalnie, poza byciem w radzie nadzorczej Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego (a instytut jest właścicielem spółki Srebrna - red.) prowadzi negocjacje biznesowe. Prowadzi je w siedzibie swojej partii, a co więcej, potem w jego imieniu prowadzi te rozmowy szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, wysoki urzędnik państwowy, w siedzibie tego urzędu, który już w ogóle nie jest w niczym umocowany. Jego żona jest prezesem tej spółki - przypomniał gość TOK FM.

Czytaj też: Taśmy Kaczyńskiego. Słowa Kujdy nie pogrążają prezesa PiS? Horała: To, że ktoś mówi, to jeszcze nie znaczy, że tak jest

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • o podpisie na fakturze;
  • o aferze z polskim mięsem;
  • Dlaczego Zuzannie Dąbrowskiej żal wizerunku Jarosława Kaczyńskiego?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM