Wiceszef SLD: "Nasz optymalny cel oddala się w zastraszającym tempie"

Wiceprzewodniczący SLD Sebastian Wierzbicki mówił w Wywiadzie Politycznym w TOK FM, że Wiosna Roberta Biedronia pokrzyżowała plany jego partii. - Cały czas liczę na mądrość liderów poszczególnych ugrupowań - zaznaczył.

Sebastian Wierzbicki, wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, mówił w TOK FM, że ma nadzieję, iż na wybory do Parlamentu Europejskiego zostanie utworzona "jedna duża lista opozycyjna". - Myślę, że tylko taka lista ma szansę pokonać Prawo i Sprawiedliwość. A dzisiaj to powinno być celem numer 1 każdej demokratycznej partii w Polsce - podkreślił.

Polityk ma nadzieję, że do sojuszu SLD i PO przystąpi Nowoczesna, PSL oraz inne ugrupowania opozycyjne. Zaznaczył, jednak że decyzja o wspólnym starcie z Platformą Obywatelską nie została jeszcze podjęta: zapadnie na konwencji Sojuszu 16 lutego.

Robert Biedroń popsuł plan SLD? 

Wiceszef Sojuszu Lewicy Demokratycznej podkreślił w Wywiadzie Politycznym, że powstanie ugrupowania Wiosna pokrzyżowało plany formacji kierowanego przez Włodzimierza Czarzastego. 

- Nasz optymalny cel stworzenia jednej wspólnej listy lewicy oddala się w zastraszającym tempie, po tym jak Robert Biedroń ogłosił, że zamierza startować samodzielnie, nie zamierza budować silnej lewicy w Polsce. Myślę, że teraz musimy  utworzyć taki blok, który będzie miał szanse uzyskać największy sukces - stwierdził.

Według polityka im bliżej będzie jednak wyborów, tym poparcie dla Wiosny będzie topniało. 

Sondaż przeprowadzony dla Radia Zet przez Instytut Badań Spraw Publicznych wskazał, że sojusz PO, SLD, PSL i Nowoczesnej zdobyłby w wyborach do Parlamentu Europejskiego powyżej 42 proc. głosów. Według badania PiS uzyskałoby niespełna 38 proc. poparcie.

- Tyle że taki sojusz partii opozycyjnych prawdopodobnie nie powstanie - zaznaczył prowadzący program, Roch Kowalski

- Cały czas liczę na mądrość liderów poszczególnych ugrupowań. Nie tylko tych, o których tutaj mówiliśmy, ale liczę także na Zielonych, liczę również na ugrupowania lewicowe, że one też do tego bloku wejdą. Po to, żeby wygrać z PiS, żeby dać nadzieję społeczeństwu przed wyborami do parlamentu krajowego - tłumaczył Sebastian Wierzbicki.

Czytaj też: Przez "taśmy Kaczyńskiego" PiS może stracić szansę na utrzymanie władzy. "Na Nowogrodzkiej jest sporo zdenerwowania"

Polityk dodał, że badania wskazują, iż ugrupowanie Roberta Biedronia zabiera i będzie zabierać poparcie poszczególnym partiom. Boimy się, że jeśli wystartujemy samodzielnie jako lewica i Biedroń pod pozorem lewicy wystartuje oddzielnie, to znowu elektorat lewicowy podzieli się i znowu może nam zabraknąć - podkreślił wiceszef Sojuszu. 

Koalicja Europejska. Platforma postawiła SLD pod ścianą?

Gość TOK FM wyjaśniał, że spotkanie byłych premierów i byłych ministrów spraw zagranicznych, podczas którego podpisano Koalicję Europejską oraz zaapelowano o stworzenie szerokiej listy na wybory do PE, nie było postawionym przez Platformę ultimatum. 

Czytaj też: Janusz Zemke skomentował taśmy Kaczyńskiego i wizerunek PiS. "To nie nokaut, ale ciosy na korpus"

- To było spotkanie byłych premierów i byłych ministrów, którzy uznali, że trzeba tworzyć szeroki jednolity blok. Coś, z czym SLD się zgadza. To nie tak, że nasi byli premierzy i ci byli ministrowie wystartują z list PO, jeśli SLD nie weszłoby do tej koalicji. Tak nie będzie - zapewniał. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • dlaczego Sebastian Wierzbicki źle ocenia start SLD w wyborach samorządowych?
  • na kogo dzielą Polskę wybory do Parlamencie Europejskim?
  • jak polityk wyobraża sobie podział mandatów w Parlamencie Europejskim?
  • czy SLD wejdzie w koalicję przed wyborami do parlamentu krajowego?
  • o czyszczeniu elewacji Pałacu Kultury.

DOSTĘP PREMIUM